Dzień
Kobiet za nami. Cały dzień biegania i jedzenia. Gdzie bym nie poszedł
gospodynie częstowały kawą, słodkościami lub ciastem. Moja Żona również była
przygotowana na odwiedziny facetów. W sobotę wieczorem zrobiła sałatkę gyros
oraz przygotowała LIMPONE ze strony „dr Gerard”. Wszystkich zainteresowanych
odsyłam na stronę https://drgerard.eu/limpone/.
Dla dzieci były przygotowane draże i herbatniki dla dzieci Animals z polewą
czekoladową. Idąc do każdej Pani po kolei zjadłem Pryncypałki o nowym
orzechowym smaku, ciastka Kremówka Dekorowana Śmietankowo – Morelowa, jednak
najbardziej zaskoczyły mnie ciastka wielozbożowe Dr Gerard Deli Grano w wersji
z kalafiorem lub z burakiem. Moja teściowa je gdzieś kupiła. Czytałem kiedyś,
że Żabka wprowadza je do sprzedaży, może tam je kupiła. W tym roku 8 marca
przypadł w niedzielę niehandlową. Wszystkie Panie mogły poświęcić czas rodzinie
i swoim gościom. Krzysiek był dzielny mimo młodego wieku towarzyszył mi w tej
wędrówce. Udało się, jednego dnia obdarowaliśmy wszystkie dorosłe i nieletnie
Kobiety z rodziny (najbliższej), aby odwiedzić ciocie, kuzynki itd., to tydzień
byłby za krótki. Ale, od czego jest cyfryzacja, smartfony, komputery. Prawie godzinę
zajęło mi wysyłanie życzeń przez Internet. Dziś rano wybrałem się do rodziców
na poranną kawę, tam zostałem ugoszczony tym, co zostało. Czyli sałatki,
ciasto. Po powrocie do domu nałożyłem sobie wyrobu Żony. Jestem ciekawy czy
teściowa nie zadzwoni, byśmy wpadli do niej na kawę. Kolejny dzień objadania
się. Chyba, że dostanę na wynos i zjem jutro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz