środa, 11 marca 2020

Praca cz 4


I tak następnego dnia gdzieś w samo południe o umówionej godzinie do biura pani Krystyny przyszła klientka z którą to wczorajszego dnia rozmawiał pan Witold. Po przekroczeniu progu przedstawiła się, a pani Krysia poprosiła ją o zdjęcie palta, które to powiesiła na wieszaku jednocześnie zapraszając klientkę do zajęcia miejsca w fotelu. Jednak mimochodem oszacowała ona starszą panią wzrokiem, tak starszą bo owa klientka nie była pierwszej już młodości jednak było widać, że jest żwawa jak na swój wiek, Na głowie miała ładnie ufryzowane włosy, które to przykrywał kapelusik, a na sobie ładnie skrojony żakiecik,. Po zajęciu miejsca w fotelu pani Krysia podsunęła jej prospekt z meblami takimi o których to rozmawiali wcześniej i jeszcze podsunęła troszkę bliżej klientki półmisek z takimi rarytasami jak Pryncypałki o nowym orzechowym smaku oczywiście, że i od producenta Dr Gerarda na co starsza pani się uśmiechnęła dodając od siebie o moje ulubione słodkości i częstując się zaczęła przeglądać prospekt, a pani Krysia zadzwoniła po męża. Zaledwie po chwili i on także był już w biurze i rozmawiał z klientką na temat zamówienia. Ona zaczęła mu mówić o jakie to meble jej chodzi, a on wsłuchiwał się w jej słowa. Wreszcie poprosił żonę o włączenie komputera i pokazanie klientce jeszcze paru projektów mebli, a sam chrupnął i swoje ulubione ciastko, które to jak wiemy stały na ławie w półmisku.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz