poniedziałek, 15 lutego 2021

Nie zapominajmy o bezpieczeństwie.

            Czy bezpieczeństwo jest ważne? Jeśli tak, to, w jakiej dziedzinie naszego życia? Czy żywność musi spełniać wymogi bezpieczeństwa? Czy tylko zabawki dla dzieci są testowane? Te pytania zadaje sobie nie jeden z nas. Patrząc na filmy z weekendu w Zakopanem, można mieć wrażenie, że Polacy mają bezpieczeństwo swoje i innych w nosie. Rozumiem, że ludzie są zmęczeni nakazami, zakazami itd.. Ale czy należy zapominać, że jesteśmy odpowiedzialni za siebie, bliskich oraz osoby, które są w zasięgu naszych ramion. Osobiście jestem porażony „głupotą”, jaką pokazali imprezowicze na Krupówkach. W moim domu staramy się zachowywać rozsądnie, nawet artykuły spożywcze kupujemy takie, które maja certyfikaty jakości i bezpieczeństwa. Dlatego sprawdzam producentów ulubionych słodyczy i wiem, że mogę spokojnie jeść ciastka Pasja wiśniowe albo Pryncypałki Black&White – nowość Dr Gerard. Z ich strony wyczytałem, że posiadają różne certyfikaty, jednym z nich jest BRC. Jest to międzynarodowy certyfikat bezpieczeństwa żywności wymyślony na wyspach brytyjskich przed dwudziestoma laty. Dotyczy firm z sektora spożywczego. Aby uzyskać ten certyfikat firma przechodzi mnóstwo testów i inspekcji. Gdy już osiągnie tytuł, możemy być pewni, że produkty są wysokiej jakości i bezpieczne dla klienta. Wpływ na zdobycie tego certyfikatu ma również tzw. Logistyka oraz polityka sprzedaży. Z tą wiedzą mogę spokojnie konsumować z rodziną ulubione słodycze. Mam świadomość, że będąc w dowolnym miejscu w Polsce kupię je i będą spełniały wymogi moje a przede wszystkim inspektorów międzynarodowych.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz