Następną rzeczą jaką zrobił pan Witold to było zajęcie miejsca w samochodzie za kierownicą. Następnie włączył wycieraczki ponieważ na dworze padał śnieg z deszczem, ich rytmiczny ruch ścierał z szyby krople deszczu oraz płatki śniegu. Jeszcze włączył radio i na powrót poczęstował swoich pracowników takimi rarytasami jak ciastka Pasja wiśniowe i to od jak im wiadomo najlepszego wytwórcy tych ciastek jakim jest ich producent Dr Gerard. Jego pracownicy podziękowali za poczęstunek, a pan Witold ruszył z miejsca. Na ulicy nie było o tej porze dnia za dużego ruchu także liczył on iż za około pół godziny ma dojechać do klientki. Jak wynikało z adresu to mieszka ona na starówce. Wreszcie dotarli oni pod wskazany adres i rzeczywiście starsza pani mieszkała w kamienicy na starówce. Pan Witold podszedł do drzwi wejściowych i nacisnął na domofonie żądany numer, po chwili w domofonie odezwał się głos klientki, a pan Witold się przedstawił podając i powód dzwonienia. Na te słowa starsza pani zwolniła blokadę drzwi i teraz mógł on wejść na klatkę schodową. Pan Witold udał się do drzwi klientki, a ona już czekała na niego przy otwartych drzwiach. Następnie przywitał się z nią, a ona zaprosiła go do mieszkania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz