poniedziałek, 9 sierpnia 2021
„Letnie odwiedziny w kole PZN”
Polski Związek Niewidomych zrzesza osoby ociemniałe, niewidome i niedowidzące i będąc członkiem wypada choćby raz na jakiś czas odwiedzić siedzibę koła.
Z racji, że Justynka ostatnio ma dyżury w pracy w dniach w których jest otwarte koło, to poprosiłem o przysługę koleżankę, która również należy do PZN-u i często się udziela.
Umówiliśmy się na środowe przedpołudnie i rano o dziesiątej Ula czekała na mnie przed drzwiami mieszkania, więc od razu poszliśmy przez miasto do siedziby koła.
Idąc na spotkanie, to nie wypada pójść z pustymi rękami, tym bardziej na kawę i po drodze zahaczyliśmy o pobliski dyskont. Z uśmiechem na twarzy wyszliśmy ze sklepu, gdyż szczęście nam dopisało bo natrafiliśmy na świeżą dostawę Słodyczy Dr Gerarda i nie zastanawiając się kupiłem: wafelki pryncypałki, rurki z kremem i jeszcze ciastka Pałeczki kremowe, a co tam jak szaleć, to na całego.
Na miejscu w siedzibie koła było kilka osób i na nasz widok, a na pewno mojej osoby głośne stwierdzenie „w końcu zawitał”. Uśmiechnąłem się nie komentując tego, tylko przywitałem się ogólnym „Witam wszystkich” i oboje z Ulom zasiedliśmy do wspólnego stołu.
Pani Maria pełniąca funkcję zastępcy prezesa(dla członków Marysia) zapytała co pijemy, ja zdecydowanie kawę poproszę i wyjąłem z plecaka wszystkie opakowania Słodyczy Dr Gerarda, kładąc na stole żeby Marysia się odpowiednio nimi zajęła.
Po chwili przyniosła zaparzoną kawę i półmisek do wyłożenia Słodyczy przyniesionych przez nas i po chwili kolejno lądowały: wafelki Pryncypałki, rurki z kremem i ciastka Pałeczki kremowe, a obok półmiska na talerzu uśmiechał się do nas Deser serniczek przyniesiony przez innego członka koła.
W każdym dniu działalności koła można załapać się na coś Słodkiego nawet Dr Gerarda.
Bardzo miło spędziliśmy prawie dwie godziny na pogaduchach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz