Zimowe miesiące ciągną się bez końca. Tak się wydaje przynajmniej tym niecierpliwym. Tymczasem czas pędzi nieubłaganie. Wystarczy zapytać dziadków jakie zdanie mają na ten temat. Zuzi brak cierpliwości. Jesienią dziewczynka niecierpliwie czekała na święta. Później nie mogła doczekać się ferii zimowych. A gdy ferie dobiegły końca zachciało się Zuzi wiosny i to teraz, zaraz, natychmiast. Słoneczna pogoda rozbudziła w niej pragnienie ciepła, zieleni, kwiatów. Za oknami wydaje się być tak wiosennie lecz po wyjściu z domu czuć chłodny powiew zimy. Dziewczynka rozdrażniona od rana, wciąż marudzi. Nawet przyjazd Oli przyjęła bez entuzjazmu. Wyraźnie Zuza smuci się i nudzi. Siostra cioteczna Ola wynajduje wciąż nowe atrakcje. A to spacer, gry planszowe i konkursy, przejażdżka rowerowa. Zuza wciąż niezadowolona i znudzona. Ola daje za wygraną. Gdy babcia zupełnym przypadkiem odmienia atmosferę panującą w domu. Słodycze nagle wywołały uśmiech na nadąsanej dotąd twarzy. Sezonowe słodycze Dr Gerarda przykuły Zuzy uwagę. Christmas Trees, Christmas Bauble, Cookie Man oraz Pierniczki z pomarańczowo-cynamonowym nadzieniem – jakże żywe wspomnienie świątecznych chwil. Miła niespodzianka, że też babcia ma te słodycze. Zuza zatrzymała się przy stole. Zaczęła rozmawiać i nagle otworzyła się przed Olą. To pragnienie wiosny to problem zastępczy. Przyczyna smutku leży w innym miejscu. Są to problemy w szkole. Ola wie co to znaczy i śpieszy z pociechą i pomocą. Dobre słowo to już połowa sukcesu i te słodycze na osłodę to wiele znaczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz