Przyszli pierwsi goście. Prezenty, życzenia, uściski. Ola nieco oszołomiona tym wszystkim co wokół się dzieje. Jest Marta i to ona nad wszystkim czuwa. Zaprasza, usadawia, robi kawę, herbatę. Czuwa czy wszystkim jest wygodnie, czy nikt nie czuje się pominięty. Ola z przejęcia zdążyła włożyć jedynie kwiaty do wazonu. Teraz się zachwyca – jakże są pięknie. Te od chłopaka czerwone, dorodne. Od przyjaciół kolorowe i intensywnie pachnące. Kwiatową wonią wypełnia się wnętrze. Ale zapach świeżo parzonej kawy przebija się i wygrywa. Jest jeszcze intensywniejszy. A co to?! Niespodzianka! Na stół wjechał tort urodzinowy, wielki, bogato zdobiony. Wszyscy od razu się domyślili, że to dzieło Marty. Ola zachwycona niemal jak dziecko. Tyle wrażeń. A jeszcze trzeba rozpakować prezenty. Kolorowe pudełka, torby prezentowe. Lśniące kokardki. W środku tych pakunków dowody przyjaźni, uwagi, oddania. W tym czerwonym pudełeczku ulubione perfumy. W torebce w kwiatki: bluzka, na którą Ola od tygodni polowała. A gdy Ola włoży rękę głębiej do kolorowej torby znajdą się słodycze. Pierniki i Pryncypałki od Dr Gerarda. Opakowania szeleszczą przyjemnie zachęcając dziewczynę do dalszej eksploracji. Po otwarciu kolejnego pudełka dziewczyna znalazła ciastka kruche korzenne Cookie Man zanim sezon na te aromatyczne słodycze się skończy. I jeszcze coś – kubek do kawy ze śmiesznym emblematem z życzeniem by z jej twarzy nigdy nie znikał uśmiech.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz