Wielkimi krokami zbliżają się święta wielkanocne. Zawsze przed takimi świętami jest mnóstwo pracy. Kończę już generalne porządki, które rozpoczęłam od początku kwietnia. Rozłożyłam sobie prace na pewne etapy. W porządkach pomagali mi córka Kasia i syn Marcin. Chciałam, aby wczuwali się w nadchodzące święta. Wprawdzie są jeszcze małymi dziećmi, ale od małego przyzwyczajać się do domowych obowiązków. Te święta kojarzą nam się z jajkami, które są symbolem życia. Przy okazji są bardzo wartościowym produktem w naszym odżywianiu. W naszym domu dekorowanie jajek jest już tradycją, na które z niecierpliwością czekają dzieci. Oczywiści w szkole na zajęciach mieli przynieść po trzy ugotowane jajka, żeby je pomalować. W sklepie kupiłam specjalne naklejki do jajek oraz flamastry. Jednak woleli jak większość dzieci malować farbkami. Wszystkie dzieci dostały bardzo dobre oceny, a jajka zostały w klasie jako dekoracja świąteczna. Pijąc pyszną kawę z ciastkami Dr. Gerarda zastanawiałam się jakim sposobem udekorować z dziećmi pisanki. Przypomniałam sobie rysowanie woskiem, ten dawny sposób pewnie ich zaciekawi. Musiałam sobie trochę poczytać na ten temat w Internecie. Wtedy przygotowałam potrzebne rzeczy. Z maluchami wspólnie mieliśmy fajną zabawę rysując szlaczki woskiem i gotując jajka w wywarze po cebuli. Jeszcze na kilku jajkach przykleili naklejki. Wszystkie jajka włożyliśmy do koszyczka i ozdobiliśmy sztucznymi kwiatami. W nagrodę za piękną dekorację dałam im pryncypałki Dr. Gerarda, które najlepiej im smakują.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz