Trochę jeszcze chłodno, ale postanowiłam umyć okna. Wcześniej było ładnie i wykorzystałam ten czas na prace na świeżym powietrzu. Wspólnie z mężem pograbiliśmy i obcinaliśmy drzewa i krzewy. W wiosnę jest dużo pracy w sadzie. Dom postanowiłam sprzątać później. Jednak nie spodziewałam się takiego zimna. Szybko i niedokładnie umyłam okna, bo bałam się o swoje zdrowie. Całą sobotę poświęciłam na pranie, wieszanie firan i zasłon. Następnego dnia nie mogłam wstać, bo mnie bolały korzonki. Z ledwością powoli zwlekłam się z łóżka. Nie chciałam narzekać, ponieważ mąż sprzeciwiał się myciu okien. Od razu domyślił się, że cierpię, ale już nic nie mówił na ten temat. Tylko posmarował mi plecy specjalną maścią wygrzewającą. Ja mu w nagrodę zrobiłam kawę z mlekiem z dodatkiem smacznych ciasteczek produkcji Dr. Gerarda. Dzieci zaraz podbiegły i częstowały się dlatego musiałam dołożyć na talerzyk więcej tych smakołyków. Wyczytały w Internecie, że 12 kwietnia jest dzień czekolady i czystych okien. Czyste okna już są, natomiast czekoladę chciałam zamienić na pryncypałki Dr. Gerarda. Na stronie tego producenta znalazłam blok czekoladowy z pryncypałkami. Postanowiłam zrobić niespodziankę domownikom i na dzień czekolady podałam im po kawałku bloku czekoladowego. Po prostu rewelacja dla podniebienia. Rozdzieliłam wszystkim na równe części, żeby nie było czekoladowych problemów. Pewnie ten przepis częściej zagości na naszym stole.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz