Witam. Obudził mnie silnie wiejący wiatr i krople deszczu spadające na metalowy parapet. Była ósma godzina, nie miałam zamiaru jeszcze wstawać. Jednak zostałam zmuszona przez swój organizm. Idąc do łazienki wstawiłam wodę na kawę. Wiedziałam, że już nie zasnę. Zerknęłam jeszcze w okno, pogoda nie była zachęcająca do niczego. Zrobiłam sobie kawę, a ciastka Animals Butter ,,Dr Gerard” dziś smakowały wyjątkowo. Zastanawiałam się, co i na co mam ochotę. Po krótkim namyśle stwierdziłam, że mi się nic nie chce. Za oknem wiatr i deszcz szalał. Była godzina dziewiąta trzydzieści śmiało mogłam zadzwonić do koleżanki. Kiedy usłyszałam głos koleżanki zrozumiałam, że zbudziłam ją. Na wstępie przeprosiłam, a potem dodałam, że o tej porze się nie śpi. Zaśmiałyśmy się obie a ja sięgnęłam po kolejne ciastko Animals Butter ,,Dr Gerard”. Rozmawiałyśmy z koleżanką około pół godziny. Ona w tym czasie zrobiła sobie kawę i także sięgnęła do swoich zapasów słodyczy firmy ,,Dr Gerard”. Rozmawiając wpadłyśmy na pan pójścia na basen, ale nie tego dnia. Umówiłyśmy się wtedy, kiedy nie będzie padał. Do budynku z basenem miałyśmy kilka kilometrów, a żadna z nas nie maiła auta. Z autobusami podmiejskimi też nie było lepiej. Czekałyśmy więc na pogodę jedząc ciastka Animals Butter ,,Dr Gerard”. I tak na przemyśleniach zleciał mi cały dzień. W domu było ciemno i ponuro, za oknem nie było lepiej dobrze, że miałam ciastka Animals Butter ,,Dr Gerard”. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz