piątek, 15 kwietnia 2022
spacer
W ostatnią niedzielę po obiedzie wybrałem się z moją żoną i naszym dziesięcioletnim synkiem Marcinkiem na spacer. Fajnie było iść teraz polną drogą, patrzeć jak na wiosnę opuszcza się trawka. Zrobiła się już taka ładna, zielona. Potem przy rowie przecinającym naszą drogę zobaczyliśmy bazie. Właśnie wypuszczały fajnie swoje pączki i się rozwijały. Przeszliśmy jeszcze około 500 metrów, by w oddali dostrzec lecącego w naszym kierunku bociana. Bardzo ucieszyliśmy się, bo to jest bardzo rzadki widok spotkać u nas bociana. Chyba właśnie powróciły z odległych krajów na wiosnę do Polski. Jeszcze trochę i wszystko rozbudzi się po zimie do życia. Po chwili dostrzegliśmy jeszcze gdzieniegdzie stokrotki. Takie malutkie pączki. Parę nawet nasz synek Marcinek zerwał i wróciliśmy do domu. Troszkę wychłodzeni smagającym delikatnym wiosennym wiatrzykiem zrobiliśmy sobie pyszną herbatkę i zjedliśmy do niej nasze ulubione słodycze z firmy Dr Gerard, a między innymi były to
herbatniki Mafijne. Zajadając ciasteczka patrzyliśmy przez okno na naszą piękną żółtą forsycję, która właśnie zaczęła też kwitnąć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz