Miesiąc maj pochodzi od rzymskiej bogini Maja. Była ona patronką płodności i budzącej się przyrody. W maju wiosna w pełni zakwita i emanuje soczystą zielenią. Ludzie chcą jak najdłużej przebywać na świeżym powietrzu. Często organizowane są majówki z grillem w roli głównej. Właśnie w dłuższy weekend majowy na parę dni przyjechała siostra Monika z mężem i dwójką dzieci. Najbardziej ucieszyła się moja trójka pociech. Oczywiście mi też było miło tylko ten zwiększony wrzask i pisk mi trochę przeszkadzał. Z dziećmi Przebywaliśmy jak najwięcej na świeżym powietrzu. Nasi mężowie mieli prace przy naprawie auta. Nie zdążyłam upiec ciasta dla gości, więc poczęstowałam ich moimi ulubionymi ciastkami produkcji Dr. Gerarda. Przy piątce maluchów ciastka znikały jak świeże bułeczki. Dlatego postanowiłyśmy z siostrą Kasią upiec ciasto. Nasze pociechy bardzo lubią banany więc zaproponowałam ciasto bananowe. Przepis wymagał sporo pracy, ale opłacało się. Upiekłyśmy biszkopt, na który rozłożyliśmy masę serową z wiaderka, pokrojone banany. Na wierz polaliśmy rozpuszczoną gorzką czekoladą. Udekorowaliśmy pokruszonymi pryncypałkami Dr. Gerarda. Ciasto zostało przez nas zmodyfikowane lecz warto było. Wszystkim domownikom smakowało. Trochę odłożyliśmy dla zaproszonych rodziców, którzy przyjadą na grilla. Następnego dnia dzieci z niecierpliwością czekały na dziadków. Wreszcie przyjechali z drobnymi upominkami dla maluchów. Nie chcieli na razie wchodzić do domu tylko usiedliśmy przy stoliku ogrodowym. Słoneczna pogoda i ciepło umiliło nam odpoczynek na łonie natury
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz