Moja
kochana Teściowa chce mnie wykończyć. Codziennie dzwoni, żebym przyszedł na
działkę. Trzeba zerwać jabłka, śliwki i gruszki. Winogrono też już dojrzewa. Przecież
mamy wrzesień to czas zbiorów i przetworów. Ja wolę iść do sklepu i kupić
słodycze Dr Gerard. Zawsze mi smakują. Jak chcę coś słonego to wybieram słone
krakersy i koniec. Mamusia woli smażyć powidła, konfitury albo robić kompoty. Aby
mnie przekupić, zaproponowała, że upiecze moje ulubione ciastka z jabłkami. To cios
poniże pasa. Nie jestem w stanie zrezygnować z takich przekąsek. Oto przepis na
nie:
Składniki
- 100g masła
- 80g cukru
- 340g mąki pszennej
- 350g jabłek
- 3 jaja
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- Odrobina soli i cynamonu do smaku
- Do dekoracji cukier puder
Przygotowanie
W
naczyniu mieszam mąkę z cukrem waniliowym, proszkiem do pieczenia. Dodaję odrobinę
soli i cynamonu. W misce miksuję masło z cukrem, aby się połączyły. Następnie pojedynczo
dodaję jajka. Nadal miksuję. Kolejnym krokiem jest dodanie połowy mąki i mieszanie,
aby się połączyły składniki. Następnie dodaję pozostałą mąkę i mieszam łyżką. Do
momentu uzyskania jednolitej masy. Z obranych jabłek wykrawam gniazdo pestek. Następnie
jabłka albo kroję na drobną kostkę albo trę na tarce. Owoce dodaję do ciasta i
dokładnie mieszam. Blachę wykładam papierem do pieczenia. Ciasto nakładam łyżką
na blaszkę. Wkładam do piekarnika na 22 minuty i piekę w temperaturze 180
stopni. Przed podaniem ciastka dekoruję cukrem pudrem.
Inne wersje tych ciasteczek zawierają rodzynki, ziarna słonecznika, dyni albo kawałki czekolady.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz