czwartek, 10 listopada 2022
Jesienne pierniki
Średniej wielkości miasto, o urozmaiconym położeniu – z częściowo pokrytymi lasami wzgórzami, oraz doliny, przez środek największej z nich, przepływa rzeka, z atrakcyjnym stopniem wodnym. Typowe podgórskie miasteczko na południu Polski, niezwykle piękne i malowniczo wyglądające z lotu ptaka – zresztą, jak wiele, wiele innych. W śród kilkunastu tysięcy mieszkańców, swoje miejsce ma w owym miasteczku człowiek płci męskiej o bardzo dziś rzadkim imieniu – Gaweł. Pan Gaweł, mieszka w owym mieście od urodzenia, wraz ze swoją rodziną – ojcem, matką, bratem i siostrą – a od kilku lat, również z żoną, synkiem i córeczką. Pan Gaweł jest magistrem historii, ale ukończył również kierunek turystyczny. Przez kilka lat pracował jako przewodnik turystyczny. Bardzo lubi kontakt z ludźmi i bez żadnych problemów nawiązuje rozmowę ze wszystkimi. No – prawie ze wszystkimi… Teraz jest pracownikiem firmy kurierskiej, ale jego hobby – a nawet pasja – to nadal historia i turystyka. Jeśli chodzi o gusty smakowe, to jego ulubionymi są produkty firmy Dr Gerard. Mówi że w czasie setek wycieczek, zjadł ich wraz z turystami wagon albo i więcej. Teraz też lubi przegryźć sobie czasem coś dobrego – zwłaszcza jak ma do wykonania jakieś trudniejsze zadanie. A takie właśnie trudniejsze zdarzają się dość często. Obecnie do najbardziej ulubionych przysmaków pana Gawła należą pierniki. One jemu jesienią zawsze lepiej smakują, jak o innej porze roku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz