Ciasto
Ali.
Co dwa
miesiące jak przychodzą rachunki za wodę czy za prąd moja
sąsiadka Ala prosi mnie abym kiedy idę robić opłaty jej także
zapłaciła, bo oni oboje długo pracują. W listopadzie akurat
mieliśmy wszystkie opłaty i kiedy przyszła po formularze
przyniosła nam przepyszne dwa ciasta. Sami byliśmy objedzeni bo ja
także miałam pyszny deser z rurkami waflowymi dr Gerarda z wzięłam
go ze strony DESEROTEKI. A Ala przyniosła przekładaniec oraz jak
się potem okazało była to tarta z jabłkami. Każdy z nas ma swój
ulubiony przepis na tartę. Ja wykładam na stolnicę sto
osiemdziesiąt gram mąki do tego daję połowę kostki masła,
cukier waniliowy oraz jedno jajko wbijam i szybkimi ruchami siekam i
zagniatam ciasto. Wkładamy na trzydzieści minut do lodówki. W tym
czasie przygotowujemy nadzienie i w tym jest cały sens. Alicja
zrobiła całkiem inne nadzienie choć jabłkowe. Musimy pokroić
jabłka na ćwiartki oczywiście obrane i delikatnie zrobić z nich
łódeczki a wcześniej namoczyć należy rodzynki w rumie. Tymi
rodzynkami nadziewamy ćwiartki wydrążone. Do tego należy
przygotować budyń waniliowy lub śmietankowy na śmietanie a nie na
mleku. Ciasto wykładamy z lodówki dzielimy na dwie części i
wałkujjemy. Wykładamy pierwszą część do formy na to jabłka z
rodzynkami i gorący budyń i na to resztę ciasta możemy je
poskubać palcami lub delikatnie rozwałkować. Do pieca może to
bardziej jest ciasto kruche tak mi się wydaje ale jest naprawdę
przepyszne choć bardzo kaloryczne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz