poniedziałek, 8 stycznia 2018

Pierwszy weekend tego roku

Witam. Przyszedł pierwszy weekend tego roku. Wraz ze znajomymi postanowiliśmy go uczcić kuligiem. Niestety śniegu brak, więc wymyśliliśmy kulig kołowy. Pojechaliśmy do znajomego, który mieszkał w leśniczówce. Rozpaliliśmy ognisko i w wielkim garze podgrzewaliśmy bigos. Na drewnianych stołach stały termosy z gorącą herbatą i kawą oraz leżały w koszykach kruche pyszne ciastka ,,Dr Gerard”. W koszyku były rurki cynamonowe, Zwierzaki Maślane, herbatniki, Mafijne oraz wiele innych słodyczy tej firmy. Bigos pachniał na całą okolicę. Gospodarz zaprzągł do furmanki konia i woził nas po lesie. Pogoda była super. Nic nie padało. Kiedy jedni jeździli  wozem, to drudzy bawili się przy ognisku. I tak na zmianę. Potem wspólne śpiewanie przy ognisku i zajadanie się pysznym pachnącym bigosem. Miło było tak siedzieć i słuchać opowieści leśniczego. Każdy trzymał kubek ciepłej herbaty i zajadał się pysznymi słodyczami ,,Dr Gerard”. Kiedy zrobiło się już ciemno i przygasało ognisko zaczął padać śnieg, w2idok niesamowity. Jednak musieliśmy się zbierać, do miasta było kawałek drogi, a sypało coraz bardziej. Z uśmiechem na twarzy pomyślałam, że kolejny kulig będzie, nie tylko z pysznymi ciastkami ,,Dr Gerard”, ale także ze  śniegiem. Może już za tydzień. Fajnie oderwać się od komputera i telewizora i wyjść na świeże powietrze. Dzieciaki też były zachwycone, nawet nie marudziły ,że nie mają zasięgu. I tak upłynął jeden dzień pierwszego weekendu nowego roku. Pozdrawiam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz