poniedziałek, 14 maja 2018

Matury 2018.


Matury 2018.

Jak co roku o tej porze trwają jedne z najważniejszych egzaminów w życiu młodych ludzi. Tym razem w rodzinie również mamy maturzystę. Kacper  należy do grupy dobrych uczniów jednego z najlepszych liceum w mieście. Te egzaminy z podstawowych przedmiotów ma już za sobą. Nie obyło się jednak bez dodatkowego stresu. Oczywiście zupełnie zrozumiały jest stres przed przystąpieniem do egzaminów maturalnych, lecz jego życie postanowiło obciążyć dodatkowym nie fajnym przeżyciem. Doświadczyć stresu z pisaniem matury to jedno, a przeżyć lęk o życie matki, to zupełnie coś innego. Mama Kacpra od tygodnia źle się czuła, pięciokrotnie była na izbie przyjęć w szpitalu szukając pomocy.  Po przebadaniu dostawała kroplówkę z lekami przeciwbólowymi i wracała do domu. W nocy poprzedzającej pierwszy dzień pisania matur atak bólu był tak silny, że kobieta traciła przytomność. Wezwana karetka zawiozła ją do szpitala na ostry dyżur. Tam sześć godzin czekała na pomoc lekarza.  Dopiero w południe następnego dnia została operowana. Lekarz przeprowadzający operację stwierdził, że zgłosiła się zbyt późno, że było zagrożenie życia, że z tego powodu mogą nastąpić liczne komplikacje itp. Tak więc widzicie, że Kacper przeżywał niesamowitą traumę. Opowiadał później, że nie spał całą noc, patrzył z balkonu na odjeżdżającą karetkę. Rano nie było żadnych informacji  o stanie zdrowia jego matki, a tu trzeba wyjść. Dobrze, że wcześniej mama zaopatrzyła go w ulubione czekoladki Pasja z firmy Dr Gerard, bo nic innego nie chciało przejść mu przez gardło. W kieszeniach marynarki miał czekoladowe ciastka Jungle świetnie nadające się na taką okazję. Każde ciasteczko jest pakowane osobno, co jest dużym  ułatwieniem w konsumpcji. Potem opowiadał: „Nie potrafiłem się skupić, miałem wrażenie, że nie rozumiem zupełnie napisanego tekstu, tak jakby ktoś do mnie mówił po chińsku… . Tylko te słodycze z firmy Dr Gerard pozwalały mi wracać do rzeczywistości. Zajadałem nimi stres. Dopiero po opuszczeniu sali, kiedy dostałem wiadomość, że mama jest już bezpieczna po operacji, napięcie ze mnie opadło. Nie miałem siły wrócić  spacerkiem do domu. Taksówką pojechałem do szpitala”.  Kacper nie pamięta jak napisał maturę z języka polskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz