środa, 10 października 2018

Niedzielne popołudnie

Na dworze bardzo się ochłodziło, pada drobny deszcz i bardzo wieje wiatr. Planowaliśmy wyjść na jakiś spacer, ale niestety pogoda nam spłatała figla, więc postanowiliśmy sobie jakoś zorganizować to niedzielne popołudnie.
Mąż przypomniał sobie, że przecież mamy fajny film do obejrzenia na DVD.
Pomyślałam sobie, że za nim mąż włączy film to ja pójdę do kuchni i zrobię sobie kawę, a mężowi herbatę, bo on kawy nie pije. Mąż z pokoju woła do mnie, jak to, to tylko sama herbatka, a gdzie coś słodkiego, przecież wiem, że wczoraj kupiłaś te pyszne ciastka od Dr Gerarda. Tak kupiłam pyszne ciastka francuskie posypane sezamem, rurki z kremem oraz ciastka markizy wszystko od Dr Gerarda.
Na początek przyniosłam rurki z kremem Dr Gerarda, które to już wcześniej mąż tak bardzo zachwalał i jeszcze czekoladki, które wcześniej przed nim schowałam.
Ja wprost zachwyciłam się ciastkami francuskimi posypane sezamem  Dr Gerarda.
Film trwał prawie trzy godziny rurek z kremem Dr Gerarda szybko zabrakło, więc przyniosłam jeszcze  ciastka markizy Dr Gerarda.  Uznaliśmy oboje, że słodycze od Dr Gerarda to wspaniałe przekąski w trakcie oglądania filmu.
Popołudnie szybko nam minęło, film pt. Obdarowane bardzo nam się podobał, a ciasteczka  od Dr Gerarda jeszcze bardziej smakowały.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz