Do Wilna zajechaliśmy na godzinę dziewiątą. Pierwsze kroki
skierowaliśmy do Ostrej Bramy, gdzie znajduje się Matka Boża Miłosierdzia. Przewodnik w ciekawy sposób
opowiadał nam historię tego obrazu. Byłam pod wrażeniem tego miejsca. Po kolei
zwiedzaliśmy kościoły i podziwialiśmy
architekturę. Także bliżej poznaliśmy dzieje Adama Mickiewicza. Ważnym
punktem do zobaczenia był cmentarz na Rosie. Tam znajduje się grób Józefa
Piłsudskiego. Serce Piłsudskiego pochowano razem z jego matką. Nasz przewodnik
opowiadał nam wiele ciekawych historii. Z braku czasu musieliśmy pobieżnie
zwiedzać Wilno. Na koniec wstąpiliśmy do cukierni na kawę i ciastko. Kupiliśmy
sobie kawę bez dodatkowych słodyczy. Po pół godzinnej przerwie wracaliśmy do
Polski. Zmęczeni, ale szczęśliwy z
jednodniowej wycieczki. Wzdłuż ulicy płynie rzeka Wilejka. Po jednej stronie jest stare miasto, a po
drugiej nowoczesne ze szklanymi domami. Nasz poeta Stefan Żeromski za
pośrednictwem Cezarego Baryki marzył o takich luksusach. Przewodnik niezmordowanie wciąż opowiadał
historię tego państwa. Dlatego czas szybciej upływał. W busie prawie każdy konsumował
swoje smakołyki. Kamil po zjedzonej kanapce otworzył ciastka francuskie
posypane sezamem produkcji Dr. Gerarda. Pomogłam
mu w jedzeniu. Krótko zatrzymywaliśmy się na stacjach benzynowych. Odwieźliśmy
współtowarzyszy do ośrodka. Na koniec wróciliśmy z gospodarzem do domu. Czekała
na nas gorąca herbata z kolacją. Napiliśmy się tylko herbaty, bo po zjedzonych
słodyczach Dr. Gerarda byliśmy najedzeni. Zadowoleni z możliwości zwiedzenia
Wilna. Postanowiliśmy w przyszłości wybrać się na parę dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz