wtorek, 11 lutego 2020

bal przedmaturalny


Dla mojej córki Marysi rok 2020  jest bardzo ważny. Kończy liceum i w maju będzie pisała maturę. Jej marzeniem było od małego dziecka zostać lekarzem chirurgiem. To trudny zawód i odpowiedzialny. Za nim napisze egzamin dojrzałości, to wcześniej jest studniówka. Na którą przygotowywała się od miesiąca. W sobotę  pojechałyśmy do sklepu po sukienkę i inne dodatki. Raz chciała długą, a innym razem krótką. W końcu wybrała długą czerwoną z czarnym dodatkiem. Buty i torebkę czarną. Przed wyjściem na bal poszła do umówionej fryzjerki oraz kosmetyczki. Po powrocie ubrała się i mogliśmy ją z mężem podziwiać. Młodsza córka Agnieszka zazdrościła  sukienki, ale też pochwaliła , że ładnie wygląda. Marysia wzięła sobie buty na zmianę w razie takiej potrzeby. Marcin z Agnieszką odwieźli ją pod salę balową. Tam już na nią czekał chłopak. Wracając wstąpili do sklepu po zakupy. Wśród różnych produktów znalazłam moje ulubione Pryncypałki o nowym orzechowym smaku i torcik zbożowy produkcji Dr. Gerarda. Poczęstowałam się tymi smakołykami. Prawie całą noc nie mogłam spać, ponieważ myślałam o starszej córce. Rano mąż pojechał po nią i po drodze odwiózł kolegę, z którym się bawiła. Przyjechała bardzo zmęczona i zadowolona. Zaraz po kąpieli poszła spać. Po południu  odwiedzili nas rodzice i oglądaliśmy zdjęcia z balu. Na szczęście miałam słodycze do kawy. W naszej rodzinie największymi łasuchami są mężczyźni.         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz