środa, 11 marca 2020

wiosna tuż, tuż


Lubię miesiąc marzec, bo wszystko budzi się do życia. Nawet dni są większe. Dzień zrównuje się z nocą. Kalendarzowa wiosna jest 21 marca. W tym dniu tradycyjnie wrzuca się do wody słomianą kukłę. Symbolizuje ona odejście zimy. W marcu przylatują szpaki, czajki, bociany i inne ptaki. Pierwsze kwiaty przebijają się spod ziemi takie jak; krokusy, pierwiosnki, przylaszczki. Także na drzewach i krzewach ukazują się kwiaty. Uwielbiam obserwować oznaki nadchodzącej wiosny. Z moją malutką Kasią coraz częściej wychodzę na spacer do pobliskiego parku. Tam  spotykam młode matki pchające przed sobą wózek. Pewnego razu tak jak zazwyczaj wyszłam na spacer. Córeczka smacznie spała w wózku. Nagle usłyszałam, że ktoś mnie woła. Zdziwiona odwróciłam się i zobaczyłam młodą kobietę trzymającą dziecko za rączkę. Dopiero po chwili poznałam dawną koleżankę z liceum, która zamieszkała w innej miejscowości. To nieoczekiwane spotkanie bardzo nas ucieszyło. Dowiedziałam się, że przyjechała na parę dni do rodziców. Zaprosiłam ją na kawę. Wracałyśmy do domu. Po drodze wstąpiłam do sklepu spożywczego kupić moje ulubione Pryncypałki o nowym orzechowym smaku produkcji Dr. Gerarda. W mieszkaniu najpierw nakarmiłam Kasię, a potem piłyśmy kawę i przegryzałyśmy ciasteczkami. Czteroletnia córka Małgosi bawiła się z Kasią na kocyku pod naszą baczną obserwacją. Wspominałyśmy wspólnie spędzone chwile z młodszych lat. Przed rozstaniem postanowiłyśmy częściej spotykać się. Także wymieniliśmy  swoje numery telefonów.          

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz