Witam serdecznie, w ten piękny
słoneczny dzień. Od jutra zaczyna się przymusowa przerwa w zajęciach
dydaktycznych. Czyli zamykają szkoły i dzieci zostają w domu. Tym razem rodzice
muszą się nimi zająć, ponieważ dziadkowie są grupą zagrożoną. Dziadek i Babcia
muszą unikać kontaktu z dziećmi. A wszystko to przez wirusa w koronie”. Ów
wirus jeszcze nie dotarł do mojego miasta, nawet w województwie nie ma zdiagnozowanego
przypadku. A jednak szkolniaki mają wielką radość z dwóch tygodni bez szkoły. Kina,
teatry, kluby wszystko jest zamknięte. Sale zabaw i jumpareny również. Co robić?
Wiadomo:
- Należy ograniczać wyjścia z domu
- Unikać zgrupowań ludzkich
- Zaopatrzyć się w słodycze „dr Gerard”
- Wyszukać w szafach, piwnicach gry planszowe i inne zabawki.
- Jak brakuje
pomysłów można obejrzeć krótkie filmiki na YouTube o ciastkach firmy „dr Gerard”
https://youtu.be/pQfZr2v7zIw. Tam można znaleźć nowości tej firmy np. Pryncypałki o
nowym orzechowym smaku.
- Zawsze można zrobić coś na szydełku lub drutach.
- W grę wchodzą wiosenne porządki
- Można zabawić się w szefa kuchni, itd.
Jeszcze wczoraj lekceważyłem wszystkie
nowości na temat wirusa, grypę znamy od wielu lat i nadal ludzie chorują. Tak tłumaczyłem,
ale jest coś na rzeczy. Skoro we Włoszech zawieszono wszystkie rozgrywki, Liga
Mistrzów grała bez kibiców. Na granicach sprawdzany jest stan zdrowia ludzi
wjeżdżających do Polski. Jednak, gdy przede mną na talerzyku leżą ciastka
Kremówka Dekorowana Śmietankowo – Morelowa to zapominam o wszystkim. Nie mam
ochoty wyjść z pokoju a co dopiero iść w zatłoczone miejsca. Może nasi Rządzący
zamiast myśleć o maseczkach czy innych osłonach na twarz, powinni rozdawać
słodycze „dr Gerard”, one zatrzymałyby nas przed wyjściem z domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz