Dary natury.
Kontynuacja ciekawego tematu o zdrowiu i naturze. Jak pisałam otaczają nas cudowne, drogocenne rośliny. Wystarczy zgłębić się w ich działanie i poznać właściwości lecznicze. Nie długo bo już za tydzień będę brała udział w spotkaniu z zielarką i będziemy czerpać informacje i wiedzę o różnych roślinach rosnących na polach i w lesie. Już nie mogę się doczekać spotkania ze znajomymi i tego, że będziemy mogły pokosztować syropów, soków, pesto oraz zup z tak zwanego potocznie zielska. A jak przygotować taki syrop czy miód? To bardzo proste a przy tym jakże przyjemne zajęcie dotleniające nasz organizm a przy tym możemy obcować z naturą, która nas otacza. Po pierwsze należy wybrać się na polanę oddaloną od ulic. Potem zbieramy kwiaty mniszka. Ja następnie wykładamy je na parapet na blachę wyłożoną białym pergaminem. Najlepiej tam gdzie mamy słońce aby nieproszeni goście z naszych kwiatków pouciekały. Kwiaty wkładamy do garnka zalewamy je litrem wody i zagotowujemy na małym ogniu około piętnastu minut. Odstawiamy na dobę w chłodne miejsce. Po tym czasie odcedzamy i dobrze wyciskamy kwiaty przez gazę. Do soku dodajemy kilogram cukru i sok wyciśnięty z dwóch cytryn. Wstawiamy na gazie i gotujemy na małym ogniu około półtorej godziny tak aby zgęstniał. Gorący syrop nalewamy do słoików. Odstawiamy do góry dnem. I gotowy syrop na zimę. Idealny jako dodatek do ciastek dr Gerarda herbatników, biszkoptów czy innych słodyczy. Polecam sobie przygotować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz