czwartek, 10 listopada 2022

Tak… ku pokrzepieniu serc

 

Mokry, mglisty krajobraz otacza nas. Listopad pokazał swe prawdziwe oblicze. A my wciąż idziemy przed siebie z podniesioną głową i uśmiechem na twarzy. Czy na tym polega życie? Myślę, że mimo przeświadczeniu każdy ma prawo na chwilę zwątpienia, poddania się kłębiącym się wewnątrz emocjom. Każdy ma prawo do łez i ukrycia się przed światem trzymając w ręku jedyną osłodę – jakieś ulubione, bardzo dobre słodycze. Cóż innego jak właśnie słodycze, ciastka, herbatniki poprawiają humor. Każdy potrzebuje czasami odciąć się od wszystkiego by znów cieszyć się i śmiać. Taki dzień szary i mglisty jak dziś budzi we mnie to skojarzenie. Jeszcze wczoraj było słońce a dziś nagle go nie ma, by za chwilę opromienić nas znowu. Analogicznie bywa z ludźmi. W życiu pojawiają się problemy tak nagle, których nie przeczuwamy. W pierwszej chwili przygniatają, wydają się przerastać nasze możliwości. Musimy się zatrzymać, pobyć z naszymi uczuciami, myślami. I nagle mamy pomysł, jak olśnienie. Za chwilę jest decyzja i działanie. Bierzemy sprawy w swoje ręce. Teraz czujemy w sobie taką siłę i moc, że góry można przenosić. I wreszcie jest i humor – pojawia się i zostaje już z nami. Dlatego trzeba pamiętać, że po każdej nocy przychodzi dzień a zza chmur w końcu wyjrzy słońce. Gdy jest ciężko i źle wiec, że to stan przejściowy. Jedynie trzeba dać sobie czas, zaopatrzyć się bardzo dobre, ulubione słodycze… i poczekać aż przejdzie w nas ten proces.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz