Tradycyjnie, jak co roku przychodzi tłusty czwartek, a inaczej szalony czwartek, ponieważ wszyscy kupują pączki. W tym dniu czasami stoimy w dużych kolejkach, aby kupić pączki te najlepsze.
Jak tradycja to tradycja, więc i ja z samego rana poszłam do sklepu, żeby kupić 12 pączków, bo jak przyjdą dzieci z rodzinami to przecież trzeba ich poczęstować pączkami.
Ja kupiłam 12, a córka przyniosła jeszcze 10 pączków, więc wszyscy zajadaliśmy się pączkami, a panowie prawie na wyścigi jedli, który więcej. Okazało się jednak, że synowa nie lubi pączków i ona nie będzie jadła. Trochę się zatrwożyłam, bo tak nie fajnie wyszło.
Dobrze, że zawsze w domu mam jakieś słodycze i ciastka od Dr Gerarda, bo to moje ulubione, więc problem się rozwiązał i miałam ją czym poczęstować. Ostatnio kupiłam wafelki Pryncypałki Black&White nowość Dr Gerarda i ciastka Pasja wiśniowa. W pewnym momencie przybiega do mnie wnuczka i woła mnie do kuchni i mówi, że może zrobimy jakieś desery z ciastkami Dr Gerarda.
Mówię do niej, że pomysł bardzo mi się spodobał, ale to może innym razem zrobimy takie desery z ciastkami Dr Gerarda, bo dzisiaj to mamy dużo innych smakołyków czyli pączki i ciastka Dr Gerarda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz