Ostatnio dzięki tej pandemii, chociaż lepiej boby gdyby jej nie było, ale cóż zaistniała i chyba będzie nam towarzyszyć. Tak dzięki tej pandemii, to wszyscy zaczęliśmy doceniać nasze krajowe walory turystyczne. A mamy naprawdę wiele pięknych obiektów, piękną przyrodę oraz mnóstwo zakątków przyrodniczych, które warto odwiedzić.
Wystarczy tylko trochę się rozejrzeć wokół , a na pewno coś ciekawego znajdziemy. Tak też gdy odwiedził nas szwagier Bartek, to właśnie wpadliśmy na pomysł, vy zwiedzić pobliskie zjawiska przyrodnicze.
Wystarczy tylko się rozejrzeć, a zapewne w pobliżu jest coś interesującego. -powiedział Bartek przy kolacji.
No tak, -przyznałem mu rację. Proponuję byśmy zwiedzili Pustynię.
Przecież jesteśmy w Polsce. -odpowiedział Bartek.
A Pustynię Błędowską to widziałeś? -spytałem.
No prawda, trzeba to zobaczyć. -odpowiedział.
Pakujemy plecaki i jutro ruszamy na podbój Pustyni.
Skoro na Pustynię, to zapas wody i oczywiście też trzeba coś do zjedzenia.
Oprócz kanapek to dorzuciłem trochę słodyczy Dr Gerarda: słone krakersy, herbatniki Animals oraz paczkę ciastek Mafijnych Lemon,
Na drugi dzień skoro świt wyruszyliśmy na Pustynię Błędowską, by obejrzeć wschód słońca. Trochę z tym wschodem to przesadziliśmy, bo to tylko 32 km2 ma Pustynia i spodziewanych efektów nie było.
Zaliczyliśmy wszystkie platformy widokowe z których roztaczał się piękny widok na Pustynię i okolice.
Gdy dotarliśmy nad rzeczkę, która wiła się wśród piasku rozłożyliśmył sobie koc i skonsumowaliśmy cały zapas kanapek i słodyczy, które nam w tym miejscu smakowały wyjątkowo. Muszę przyznać, że warto było wybrać się na taką wycieczkę. Kto będzie w okolicy Jury Krakowsko -Częstochowskiej, to polecam by zwiedzić to jedyne w naszym kraju zjawisko przyrodnicze.
łł
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz