Temat
4. Międzynarodowy Dzień Kota i codzienna bliskość, która nie potrzebuje wielu
słów. Momenty, w których osoba z ograniczeniami wzroku doświadcza spokoju i
relacji ze zwierzęciem przy ciastkach Dr Gerard
Koty to
wspaniałe zwierzęta. Mają wielu zwolenników i wielbicieli, dzięki czemu dzień 8
sierpnia ustanowiono Międzynarodowym Dniem Kota. Tego dnia szczególnie chce się
zwrócić uwagę na te milusińskie zwierzęta, na ich potrzeby i problemy oraz ich
rolę w życiu człowieka.
Ja również
uwielbiam koty. Kiedyś sama miałam kotkę, więc bardzo miło wspominam czas,
kiedy była przy mnie. Codziennie rano budziła mnie, by razem zacząć dzień.
Zaraz potem zanim zdążyłam nastawić czajnik na wodę, ona już łasiła się wokół moich
nóg, miauczała i domagała się swojego śniadania.
Później, gdy tylko na chwilę usiadłam, wskakiwała na moje kolana. Lubiła być
blisko mnie. Towarzyszyła mi przez cały dzień chodząc za mną krok w krok, a
wieczorem układała się w moich nogach i zasypiała. Ta bliskość, która była
między nami była dla mnie bardzo kojąca. Nie inaczej obecność kota odczuwa
osoba niewidoma. Ważna jest relacja, która buduje się między opiekunem a
zwierzęciem. Wzrok nie ma tu większego znaczenia. Bliskość, która się pojawia,
wspólne bycie obok siebie daje człowiekowi poczucie spokoju i bezpieczeństwa.
Koty wydają
szereg dźwięków. Jest to cały wachlarz kocich melodii, w zależności od stanu w
jakim kot się znajduje i co w danym momencie chce człowiekowi przekazać. Gdy
jest spokojny i zrelaksowany delikatnie mruczy. Gdy jest w bojowym nastroju lub
nie chce być dotykany syczy i warczy. Gdy się ekscytuje, bo na przykład widzi
za oknem ptaka, wydaje z siebie dźwięki podobne do ćwierkania. Zwyczajne
miauczenie, to nic innego jak chęć zwrócenia uwagi na kocie potrzeby typu głód,
lub też, gdy na przykład domaga się otworzenia drzwi. Dla osoby niewidomej
dźwięki, to ważna część życia, gdyż to słuch jest jednym z ważniejszych
zmysłów. Komunikacja kota z osobą niewidomą opiera się na dźwiękach. Nie mogąc
zobaczyć zachowania kota, postawy jaką w danym momencie przybiera jego ciało,
to właśnie dźwięki, które kot wydaje będą najważniejsze. Kocie mruczenie
potrafi ukoić ludzkie nerwy. Mówi się, że obecność kotów wpływa pozytywnie na
psychikę człowieka poprzez wibracje, które powstają, gdy kot mruczy. Można się w tym dźwięku naprawdę zatracić, zrelaksować
i wyciszyć. Wydzielają się hormony szczęścia, rozładowuje się psychiczne
napięcie.
Oprócz słuchu
dla osoby z dysfunkcją wzroku równie ważny jest dotyk. Poprzez dotykanie,
głaskanie osoba niewidoma buduje z kotem relacje. Kot ocierając się o nas
pokazuje swoje zainteresowanie i zaznacza nas jako członków swojego stada. Dla
miłośnika kotów, to bardzo przyjemny moment. Gdy kot z własnych chęci wskakuje
na kolana i można go głaskać po jego miękkim futerku, w nas również pojawia się
czułość w stosunku do zwierzęcia. To buduje więź między człowiekiem, a kotem.
Ta bliskość, ciepło kociego ciała daje poczucie komfortu. Kot czuje się
bezpiecznie i obdarza nas zaufaniem. Dla nas dotykanie jego futerka, to relaks
i błogi stan. Poprzez dotyk skupiamy się na tu i teraz, a problemy czy troski
choć na chwilę idą w zapomnienie.
Na co dzień
każdy biegnie pomiędzy zadaniami i obowiązkami. Ale gdy wracamy do domu chcemy
w spokoju odpocząć. Tu jesteśmy u siebie i na swoich zasadach. Spędzamy czas,
tak jak lubimy. Siadamy w ulubionym fotelu z książką i filiżanką herbaty,
oglądamy filmy czy gotujemy ulubione potrawy. Taka zwykła codzienność. Obecność
zwierzęcia w domu, to również część tej codzienności. Poświęcamy mu swój czas i
uwagę, w zamian otrzymujemy ogrom wdzięczności i miłości.
Opieka nad
zwierzęciem, to powtarzalne rytuały i czynności. Kot doskonale kojarzy nasze
zachowanie z tym, co za chwilę się zdarzy. Gdy słyszy szelest worka, biegnie,
bo myśli, że dostanie ulubioną karmę. Gdy słyszy dzwonek do drzwi, wie, że one
zaraz się otworzą. Przez to, że używamy powtarzalnych słów, kot kojarzy swoje
imię. Gdy siadamy z książką, to nasz czas na relaks a dla kota czas na
przytulenie i jego drzemkę. Wyczuwa nasz ton głosu i rozumie co się z nim
wiąże. Powtarzalność czynności, codzienna nasza rutyna daje zwierzęciu
stabilizacje i poczucie bezpieczeństwa. Zwierzę ufa nam i chce być blisko nas.
Ta bliskość
jest czymś wyjątkowym. Tu nie trzeba wielkich słów i rozmów. Sama obecność,
bycie razem w ciszy jest wartością samą w sobie. Obecność zwierzęcia powoduje,
że osoba z dysfunkcją wzroku nie jest samotna. Czuje się potrzebna, ważna, bo
zwierzę prosi o uwagę i chce być blisko. Tutaj więź budują proste komunikaty i
zwyczajne bycie razem, a nie podniosłe rozmowy i wielkie gesty.
Ta relacja ze
zwierzęciem, to również poczucie spokoju. Kot zawsze na nas czeka. Przychodzi,
gdy chce być blisko, swoim mruczeniem koi nerwy i uspokaja. Daje błogie
uczucie, a to osobie niewidomej daje komfort. Nie musi wyprowadzać kota na
spacer, więc nie trzeba się martwić o wyjście z domu i niespodziewane sytuacje.
W tej relacji nie ma przeszkadzających barier. To właśnie ciepło futerka,
spokojny oddech czy drapanie w drzwi jest tym co daje osobie niewidomej przyjemność
z tej więzi.
Siedząc sobie
spokojnie w domu, przy filiżance kawy i z kotkiem na kolanach, brakuje już
tylko jednego. Małe co nieco, zawsze umili czas i zaspokoi chęć na coś
słodkiego. Chrupiące ciasteczka od Dr Gerard, ale dla mnie, bo tak lubię do
ciepłej kawy. Dla kotka zaproponuję smaczki i ulubione przekąski. I tak można
sobie czas umilać celebrując chwile spokoju i odpoczynku.
To, co zostaje
w pamięci, to właśnie nasze rytuały i małe codzienne chwile. Przyzwyczajenia,
drobne gesty i nawyki kształtują naszą codzienność i mają największą wartość.
Dla osoby niewidomej te proste momenty ze zwierzęciem przy boku są ogromnie
wartościowe. Na zawsze w pamięci pozostaje dźwięk stukania po podłodze małych
łapek, delikatne kojące mruczenie czy radosne świergotanie. Ciepłe, miękkie
futerko, które koi nerwy i pozwala choć na chwilę zapomnieć o troskach i
problemach. Drapiący, mokry języczek wywołuje uśmiech na twarzy. To co kot ma
sobą do zaoferowania, daje ogrom pozytywnych emocji. Właśnie te emocje warto w
sobie pielęgnować i zapamiętywać. Ta bliskość, która rodzi się między
zwierzęciem a człowiekiem jest wartością samą w sobie. Tu nie trzeba wielkich
deklaracji tylko obecności. Zwierzę tak bardzo wdzięcznie odda siebie na swój
sposób człowiekowi z nawiązką. Tak bardzo ufa i chce być wiernie blisko. To
wszystko odbywa się w ciszy, między wzajemnymi gestami. Warto otworzyć się na
to miłe, błogo mruczące futerko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz