poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Międzynarodowy Dzień Kota i codzienna bliskość, która nie potrzebuje wielu słów. Momenty, w których osoba z ograniczeniami wzroku doświadcza spokoju i relacji ze zwierzęciem przy ciastkach Dr Gerard

 

Temat 4. Międzynarodowy Dzień Kota i codzienna bliskość, która nie potrzebuje wielu słów. Momenty, w których osoba z ograniczeniami wzroku doświadcza spokoju i relacji ze zwierzęciem przy ciastkach Dr Gerard

 

Koty to wspaniałe zwierzęta. Mają wielu zwolenników i wielbicieli, dzięki czemu dzień 8 sierpnia ustanowiono Międzynarodowym Dniem Kota. Tego dnia szczególnie chce się zwrócić uwagę na te milusińskie zwierzęta, na ich potrzeby i problemy oraz ich rolę w życiu człowieka.

Ja również uwielbiam koty. Kiedyś sama miałam kotkę, więc bardzo miło wspominam czas, kiedy była przy mnie. Codziennie rano budziła mnie, by razem zacząć dzień. Zaraz potem zanim zdążyłam nastawić czajnik na wodę, ona już łasiła się wokół moich nóg, miauczała                  i domagała się swojego śniadania. Później, gdy tylko na chwilę usiadłam, wskakiwała na moje kolana. Lubiła być blisko mnie. Towarzyszyła mi przez cały dzień chodząc za mną krok w krok, a wieczorem układała się w moich nogach i zasypiała. Ta bliskość, która była między nami była dla mnie bardzo kojąca. Nie inaczej obecność kota odczuwa osoba niewidoma. Ważna jest relacja, która buduje się między opiekunem a zwierzęciem. Wzrok nie ma tu większego znaczenia. Bliskość, która się pojawia, wspólne bycie obok siebie daje człowiekowi poczucie spokoju i bezpieczeństwa.

Koty wydają szereg dźwięków. Jest to cały wachlarz kocich melodii, w zależności od stanu w jakim kot się znajduje i co w danym momencie chce człowiekowi przekazać. Gdy jest spokojny i zrelaksowany delikatnie mruczy. Gdy jest w bojowym nastroju lub nie chce być dotykany syczy i warczy. Gdy się ekscytuje, bo na przykład widzi za oknem ptaka, wydaje z siebie dźwięki podobne do ćwierkania. Zwyczajne miauczenie, to nic innego jak chęć zwrócenia uwagi na kocie potrzeby typu głód, lub też, gdy na przykład domaga się otworzenia drzwi. Dla osoby niewidomej dźwięki, to ważna część życia, gdyż to słuch jest jednym z ważniejszych zmysłów. Komunikacja kota z osobą niewidomą opiera się na dźwiękach. Nie mogąc zobaczyć zachowania kota, postawy jaką w danym momencie przybiera jego ciało, to właśnie dźwięki, które kot wydaje będą najważniejsze. Kocie mruczenie potrafi ukoić ludzkie nerwy. Mówi się, że obecność kotów wpływa pozytywnie na psychikę człowieka poprzez wibracje, które powstają, gdy kot mruczy.  Można się w tym dźwięku naprawdę zatracić, zrelaksować i wyciszyć. Wydzielają się hormony szczęścia, rozładowuje się psychiczne napięcie.

Oprócz słuchu dla osoby z dysfunkcją wzroku równie ważny jest dotyk. Poprzez dotykanie, głaskanie osoba niewidoma buduje z kotem relacje. Kot ocierając się o nas pokazuje swoje zainteresowanie i zaznacza nas jako członków swojego stada. Dla miłośnika kotów, to bardzo przyjemny moment. Gdy kot z własnych chęci wskakuje na kolana i można go głaskać po jego miękkim futerku, w nas również pojawia się czułość w stosunku do zwierzęcia. To buduje więź między człowiekiem, a kotem. Ta bliskość, ciepło kociego ciała daje poczucie komfortu. Kot czuje się bezpiecznie i obdarza nas zaufaniem. Dla nas dotykanie jego futerka, to relaks i błogi stan. Poprzez dotyk skupiamy się na tu i teraz, a problemy czy troski choć na chwilę idą w zapomnienie.

Na co dzień każdy biegnie pomiędzy zadaniami i obowiązkami. Ale gdy wracamy do domu chcemy w spokoju odpocząć. Tu jesteśmy u siebie i na swoich zasadach. Spędzamy czas, tak jak lubimy. Siadamy w ulubionym fotelu z książką i filiżanką herbaty, oglądamy filmy czy gotujemy ulubione potrawy. Taka zwykła codzienność. Obecność zwierzęcia w domu, to również część tej codzienności. Poświęcamy mu swój czas i uwagę, w zamian otrzymujemy ogrom wdzięczności i miłości.

Opieka nad zwierzęciem, to powtarzalne rytuały i czynności. Kot doskonale kojarzy nasze zachowanie z tym, co za chwilę się zdarzy. Gdy słyszy szelest worka, biegnie, bo myśli, że dostanie ulubioną karmę. Gdy słyszy dzwonek do drzwi, wie, że one zaraz się otworzą. Przez to, że używamy powtarzalnych słów, kot kojarzy swoje imię. Gdy siadamy z książką, to nasz czas na relaks a dla kota czas na przytulenie i jego drzemkę. Wyczuwa nasz ton głosu i rozumie co się z nim wiąże. Powtarzalność czynności, codzienna nasza rutyna daje zwierzęciu stabilizacje i poczucie bezpieczeństwa. Zwierzę ufa nam i chce być blisko nas.

Ta bliskość jest czymś wyjątkowym. Tu nie trzeba wielkich słów i rozmów. Sama obecność, bycie razem w ciszy jest wartością samą w sobie. Obecność zwierzęcia powoduje, że osoba z dysfunkcją wzroku nie jest samotna. Czuje się potrzebna, ważna, bo zwierzę prosi o uwagę i chce być blisko. Tutaj więź budują proste komunikaty i zwyczajne bycie razem, a nie podniosłe rozmowy i wielkie gesty.

Ta relacja ze zwierzęciem, to również poczucie spokoju. Kot zawsze na nas czeka. Przychodzi, gdy chce być blisko, swoim mruczeniem koi nerwy i uspokaja. Daje błogie uczucie, a to osobie niewidomej daje komfort. Nie musi wyprowadzać kota na spacer, więc nie trzeba się martwić o wyjście z domu i niespodziewane sytuacje. W tej relacji nie ma przeszkadzających barier. To właśnie ciepło futerka, spokojny oddech czy drapanie w drzwi jest tym co daje osobie niewidomej przyjemność z tej więzi.

Siedząc sobie spokojnie w domu, przy filiżance kawy i z kotkiem na kolanach, brakuje już tylko jednego. Małe co nieco, zawsze umili czas i zaspokoi chęć na coś słodkiego. Chrupiące ciasteczka od Dr Gerard, ale dla mnie, bo tak lubię do ciepłej kawy. Dla kotka zaproponuję smaczki i ulubione przekąski. I tak można sobie czas umilać celebrując chwile spokoju i odpoczynku.

To, co zostaje w pamięci, to właśnie nasze rytuały i małe codzienne chwile. Przyzwyczajenia, drobne gesty i nawyki kształtują naszą codzienność i mają największą wartość. Dla osoby niewidomej te proste momenty ze zwierzęciem przy boku są ogromnie wartościowe. Na zawsze w pamięci pozostaje dźwięk stukania po podłodze małych łapek, delikatne kojące mruczenie czy radosne świergotanie. Ciepłe, miękkie futerko, które koi nerwy i pozwala choć na chwilę zapomnieć o troskach i problemach. Drapiący, mokry języczek wywołuje uśmiech na twarzy. To co kot ma sobą do zaoferowania, daje ogrom pozytywnych emocji. Właśnie te emocje warto w sobie pielęgnować i zapamiętywać. Ta bliskość, która rodzi się między zwierzęciem a człowiekiem jest wartością samą w sobie. Tu nie trzeba wielkich deklaracji tylko obecności. Zwierzę tak bardzo wdzięcznie odda siebie na swój sposób człowiekowi z nawiązką. Tak bardzo ufa i chce być wiernie blisko. To wszystko odbywa się w ciszy, między wzajemnymi gestami. Warto otworzyć się na to miłe, błogo mruczące futerko.    

  

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz