poniedziałek, 11 lutego 2019

Początek lutego

Witam. Ferie zimowe trwają na całego. Mnie zaangażowano, jako ulubioną ciocię, by spędziła ten czas z dziećmi brata. Nie omieszkałam na tą okazję kupić słodycze ,,Dr Gerard” czyli Precelki wafelki w czekoladzie oraz draże. Wiedziałam , że małe panny będą zachwycone. Rodzice może troszkę mniej. Brat nakazywał , tylko mało słodyczy !. Jak mało nie powiedział, więc sama musiałam stwierdzić, czy to mało czy nie. Dziewczynki zajadały się ciasteczkami Pryncypałkami, a ja myślałam i myślałam , jak umilić im te dni. Wybierałam fajne rzeczy, by jak najwięcej spędzały czasu poza domem. Kiedy wracałyśmy, padały ze zmęczenia. Brat zakazywał jedzenia słodyczy swoim córkom, a sam wyjadał po kryjomu moje zapasy. Ciągle musiałam kupować i kupować  słodycze ,,Dr Gerard”. W końcu zaczęłam kupować słone przekąski np. ciastka Ghosters o smaku keczupowym. Ale i one znikały. Natomiast, z dziewczynkami grałyśmy w gry planszowe, pływałyśmy, skakałyśmy na trampolinach, chodziłyśmy do kina i na lodowisko. I ferie się skończyły. Ja wróciłam do domu, a dziewczynki do szkoły. Oczywiście zapowiedziano mi, że za rok znów zatrudnią mnie na swoją nianię. Fajnie, będzie dużo ruchu, śmiechu i  oczywiście znikną tony słodyczy ,,Dr Gerard”. Żałuję tylko , że tak mało miałyśmy śniegu. Nie opuszczał nas natomiast deszcz. Dobrze , że lodowisko było zadaszone. A moje ferie rozpoczęły się , po feriach dziewczynek hi hi. Z pysznymi drażami ,,Dr Gerard”. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz