Po chwili namysłu pan Witold wziął półmisek ze stołu z
takimi rarytasami jak rurki oraz ciastkami Mafijne oczywiście od swojego
ulubionego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i postawił
go na podłodze obok nart, a dla siebie znalazł miejsce pomiędzy nartami, a
ciastkami. Wreszcie zaczął przeglądać sprzęt narciarski, a zaczął tą czynność
od nart. Pierwsza narta po dokładnych oględzinach była w jak najlepszym stanie,
z drugą nartą postąpił analogicznie i ta także była w jak najlepszym porządku.
Chwilka przerwy na chrupnięcie swoich rarytasów i pan Witold powrócił do
przerwanej pracy. Jak się okazało w jednej z nart od drugiego kompletu nart nie
trzymało wiązanie, pan Witold sobie przypomniał, że już w zeszłym roku miał z
nim problemy więc teraz dokona jego wymiany. Nie zapomniał on także o
przeglądzie smaru do nart, gdyż wbrew pozorom to jest także ważna rzecz i
rzeczywiście tu były także braki, które to trzeba by uzupełnić. Na sam koniec
pozostawił on sobie zrobienie przegląd kombinezonu narciarskiego. Jak dobrze
pamięta to ma go już z trzy lata i jest z niego zadowolony, ten zakup uważał za
udany ale wiadomo nic nie jest wieczne i teraz bacznie mu się przyglądał, a w
szczególnie w miejscach gdzie było szycie. Po jakimś czasie stwierdził, że
wszystko jest z nim ok i odłożył go na bok. Odłożył na stół półmisek ale już
bez ani jednego ciastka, i tak zakończył przegląd swojego sprzętu narciarskiego
z tego co wynikało to jutro się uda po wiązanie do nart i odnowi zapas smaru do
nart.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz