Koniec karnawału.
We wtorek 16 lutego kończy się tegoroczny karnawał. Według starego
obyczaju zakończeniem jest przemarsz orszaku przebierańców uliczkami
miasta. Stary zwyczaj ludowy, potocznie nazywany „Kozą” przetrwał przede
wszystkim na Kujawach. Koza, chodzenie z kozą to dawny przedchrześcijański obrzęd angażujący
głównie w czasie Ostatków grupę przebierańców. W uroczystości chętnie biorą udział
wszyscy mieszkańcy miasta. W skład „Kozy
kujawskiej” wchodzą, z różnymi odstępami, wspomniana wyżej koza, koń, diabeł, siora
- czyli mężczyzna przebrany za kobietę z dużym wiklinowym koszem zbierający
dary za zabawianie gospodarzy, para młoda, dziad, baba, kominiarz, niedźwiedź, strażak,
policjant, żołnierz (z czasów legionów Dąbrowskiego), śmierć z kosą, bocian,
Żyd, orkiestra.
Pod koniec występu kolędnicy zazwyczaj skandują:
„Gdzie koza chodzi – tam żytko rodzi,
Gdzie jej tropy – powstają kopy,
Gdzie zwróci rogi – wznoszą się stogi”.
Wesołe
przyśpiewki tłumnie gromadzą mieszkańców i turystów. Do wiklinowego kosza
trafiają zarówno słodycze, alkohol, napoje i pęta suchej, swojskiej kiełbasy.
Orszak jest wyjątkowo hałaśliwy i nie sposób go przegapić. Jednak nietypowa
przy tym zabawa ma sporo swoich fanów. Chętnie obdarowujemy przebierańców
najlepszymi słodyczami od Dr Gerarda. Czasem do metalowej puszki trafiają
pieniądze. Mamy świadomość, że następnego dnia rozpoczyna się post. Dlatego w
domu Czekają na nas przepyszne desery z
ciastkami. Podpowiedzi na super desery z wykorzystaniem słodyczy od Dr Gerarda znajdziecie
na stronie http://drgerard.eu/przepisy.
Warto się z nimi bliżej zapoznać. Zawsze jednak możecie sięgnąć do chrupiących
wafelków, fantastycznych ciastek Pasja wiśniowa, czy rewelacyjnie połączonego
puszystego kremu z herbatnikiem w postaci pysznych markiz. Te wyjątkowe słodycze umilą nam nie jeden długi
zimowy wieczór.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz