piątek, 12 listopada 2021

Warto pamiętać

 

Po południu pogoda poprawiła się nieznacznie. Przestał padać deszcz, zza chmur przeziera słońce. Wysuszony przez kilka godzin parasol wylądował na dnie torebki. Podjeżdża tramwaj. Ola znalazła wolne miejsce przy oknie. Zadowolona, usadowiła się. Przed nią kilkanaście minut drogi. Za oknem miasto zalane słońcem. Znajome widoki. Natomiast przed nią, naprzeciw młoda mama z kilkuletnim dzieckiem na kolanach. Maluch wierci się, zagaduje, ogląda świat z otwartą buzią. Wciąż ma wiele pytań. Mama wyciąga z torebki słodycze. Wkłada do rączki kruchy herbatnik. Maluch ma nowe zajęcie. Ola mimowolnie uśmiecha się, maluch odpowiada tym samym. Potem herbatnik ląduje w buzi dziecka.  Małymi gryzami zajad nadal z zaciekawieniem obserwując otoczenie. Ola przypomina swoją młodszą bratanicę. Jeszcze tak niedawno była takim małym bąbelkiem. Tak samo ciekawa, taka sama wiercipięta. Wciąż trzymała w rączce herbatniki, najczęściej ulubione słodycze Dr Gerarda. Teraz dziewczynka już ma trzynaście lat i to co zostało z wczesnodziecięcych lat to zamiłowanie do słodyczy. Ach gdzie jesteś Zuza? Co robisz? Może wracasz o tej porze ze szkoły, a może jesz obiad, lub odrabiasz lekcje? Rozmyśla Ola. Może to czas napisać wiadomość do małej Zuzy? Ola wyciąga telefon i wysyła krótkie zapytanie do kochanej dziewczynki. Zuza odpisuje prawie natychmiast. Jest zdrowa, w dobrym nastroju i zadowolona z kontaktu od starszej kuzynki. Kilka uśmiechów, serduszek, serdecznych pozdrowień. Miła wymiana wiadomości napawa optymizmem obie strony. Tak raźniej obu iść przez życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz