piątek, 26 czerwca 2020
Nietypowy koniec roku szkolnego.
Jak wszystko pokrzyżował ten koronavirus. Taki niewidoczny ten wirus, którego tak się boimy. Nawet dzieciom nie pozwolił się cieszyć z końca roku szkolnego, jak to bywało.
Pamiętam swoje zakończenia roku szkolnego, które zawsze było bardzo uroczyste. Zawsze była akademia, na której występował szkolny chór, krótkie przedstawienia poszczególnych klas oraz dzieci uczęszczające do klas muzycznych dawały małe koncerty.
Po akademii w klasach były rozdawane świadectwa.
Często wracam wspomnieniami do tych chwil.
Teraz, by uprzyjemnić wnukom koniec roku szkolnego, zaprosiłem ich do nas na obiad.
Po odebraniu świadectw mają się przyjść pochwalić swoimi wynikami w nauce.
Na stole czeka dla nich Sernik Nowojorski, który został przygotowany wg. przepisu ze strony https://drgerard.eu/wypieki-od-serca/wiecej-przepisow/ -Dr Gerarda.
Dodatkowo obok w slaterce zbiór różnych słodyczy Dr Gerarda takich jak: wafelki Pryncypałki, Mafijne Brownie, Biszkopty Jaśki oraz ciastka Kremówka Dekorowana Śmietankowo -Morelowa.
Tego roku nie będą wyjeżdżać na kolonie, więc mają obiecane, że wakacje rozpoczną u nas. Postaramy się by trochę im pokazać historię naszego miasta. Prócz tego postaram się by pokazać im trochę Krakowa. Zapewne też odwiedzimy ZOO i jak będzie możliwe to rejs po Wiśłe.
Postaramy się by mieli miłe wspomnienia z tegorocznych wakacji.
Słodkie wakacje
Koniec roku szkolnego, początek
lata, wakacje – te hasła przyjemnie się kojarzą. Beztroska, piękna pogoda,
podróże, przygody, relaks nad wodą. To wszystko budzi w sercu radość. Dla małej
Zuzy jeszcze coś ma wielkie znaczenie. To, że wreszcie pojedzie do dziadków na
wieś i spotka się ze swoimi siostrami ciotecznymi Olą i Martą. Dom dziadków
jest tym miejscem, gdzie zawsze się spotykały i nadal kultywują tą tradycją –
bo gdzie, jeśli nie tam. W tym miejscu czują się najlepiej – swobodnie i
beztrosko. Tu czują się kochane i rozpieszczane. Tu mają to czego im potrzeba a
przede wszystkim swoje towarzystwo, w którym nigdy się nie nudzą. Ola i Marta
lubią matkować małej Zuzie, a Zuza nigdy z nimi się nie nudzi nawet, gdy pada
deszcz. One zawsze wymyślą coś fajnego, coś zajmującego i ciekawego. Podczas
dzisiejszej ulewy Ola i Zuza główkowały nad rozwiązaniem rebusu ze strony
internetowej Dr Gerard na Facebooku. Tam jest pełno zagadek, wciągających rebusów
oraz konkursy dla amatorów słodyczy i nie tylko. Zuza długo zastanawiała się
nad zagadką-równaniem z rurkami waflowymi w roli głównej. Gdy w końcu wpadła na
rozwiązanie dużo było radości i samozadowolenia. Następna zagadka to nic trudnego.
Szybko odgadła czym się różnią Kremisie na zdjęciu – rodzajem czekolady. Poza tym
dzięki tej stronie poznała nowość od Dr Gerarda wafelki Pryncypałki mini o
smaku orzechowym. Tak słodko rozpoczęte wakacje na pewno będą udane.
czwartek, 25 czerwca 2020
U koleżanki
Pojechałem do koleżanki na imieniny. Lubi ona słodkie więc w prezęcie kupiłem jej słodycze od firmy Doktor Gerard. Do tych słodyczy zrobiłem jej pyszny sernikPICCOLO E DOLCE z strony Doktora Gerarda. Jest ona całkiem niewidoma więc bardzo się ucieszyła.Było tam jeszcze parę osób. Ja wypiłem kawę i musiałem wracać do domu. Reszte towarzystwa zostało. Składniki
Spód – idealnie chrupiący, dla pobudzenia zmysłów:
• 200g ciasteczek „Kremisie” dr Gerard
• 75g rozpuszczonego masłaMasa serowa z dynią – gwóźdź programu:
• 150g dyni
• 100g mascarpone
• 100g cukru
• 1 łyżka mąki ziemniaczanej
• ziarenka z ¼ laski wanilii
• szczypta cynamonu, kardamonu i gałki muszkatołowej
• pół łyżeczki skórki z pomarańczy
• szczypta cynamonu, kardamonu i gałki muszkatołowej
• 3 nieduże jajka
Mus czekoladowy:
• 250ml śmietanki 36%
• 100g deserowej czekolady
• kremisiowy krem (ten, który wcześniej zdjąłeś z ciasteczek
Frużelina wiśniowa:
• szklanka wydrylowanych wiśni
• 1 łyżeczka soku z cytryny
• 2 łyżki cukru
• 50ml rumu
• 1 mała gwiazdka anyżu
• 2-3 ziarna kardamonu
• szczypta cynamonu
• dwie łyżeczki mąki ziemniaczanej + pół szklanki wody
Sposób przygotowania
Spód:
Z ciasteczek zdejmij misie (nie martw się, użyjesz ich za chwilę), zblenduj. Dodaj rozpuszczone masło i ponownie zblenduj. Ciasteczkową masę ułóż na dnie i na ściankach foremek, wyłożonych wcześniej papierem do pieczenia (ja użyłem ceramicznych kokilek).
Masa serowa z dynią:
Dynię pokrój w kostkę – nie za dużą, nie za małą, wcześniej wyjmij pestki. Ułóż na papierze do pieczenia, piecz 30 minut w temperaturze 180 stopni C. Następnie zmiksuj na gładkie puree. Twaróg wymieszaj z mascarpone i dynią. Dodaj cukier, mąkę ziemniaczaną, wanilię, skórkę z pomarańczy, cynamon, kardamon i gałkę. Na samym końcu dodawaj po 1 jajku, za każdym razem miksując.
Gotową masę przełóż do przygotowanych wcześniej foremek. Wstaw do piekarnika ogrzanego do temperatury 180 stopni C. Piecz ok. 30 minut
Mus czekoladowy:
Śmietankę ubij na sztywno (UWAGA: dla pewności, czy śmietanka jest już gotowa, odwróć miskę do góry dnem nad głową. Jeśli jesteś wciąż suchy, to znaczy, że śmietanka jest ubita poprawnie. Uważaj jednak, żeby nie przedobrzyć i nie stworzyć słowiańskiego masła!) W kąpieli wodnej rozpuść połamaną czekoladę z kremem z kremisiów, następnie ostudź. Dodaj do ubitej śmietanki, delikatnie mieszając łyżką, aż powstanie puszysta masa.
Sernik po całkowitym wystudzeniu pokryj szczodrze musem. Wstaw do lodówki na minimum godzinę
Frużelina wiśniowa:
Wiśnie zagotuj, dodaj sok z cytryny, cukier, kardamon, anyż i cynamon. Na koniec dodaj rum. Gotuj, aż frużelina delikatnie odparuje. W oddzielnym naczyniu wymieszaj mąkę ziemniaczaną z zimną wodą i stopniowo dodawaj co wiśni, aż frużelina lekko zgęstnieje.
Do dekoracji użyłem ciasteczek dr Gerard: Maltikeks, Kremisie i Pryncypałki mini. Nie zapomnij o wiśniach!
Wracam do wspomień
Wracam do wspomnień
Dzieciństwo oraz młody wiek szkolny, nie da się zapomnieć
często myślami wracam do tamtych młodych lat, tam gdzie się urodziłem i
wychowałem. Tam gdzie mieszkają moi dziadkowie, często jeździmy tam i
odwiedzamy naszych dziadków. Tym razem też się tam wybieramy, jest ładna
pogoda, więc posiedzimy kilka dni. Zosia odnośnie tego wyjazdu, musiała dokonać
pewnych zakupów, a przede wszystkim słodycze od dr. Gerarda. Babcia z dziadkiem
wręcz przepadają za takimi słodyczami jak: biszkopty jaśki, wafelki
pryncypałki, ciastka wielozbożowe witam, od znanego nam producenta jakim jest
dr. Gerard. Droga przejazdu nie była zbyt uciążliwa, dwie godziny jazdy poza
miastem. Mamy tutaj swoją działkę gdzie siejemy marchew, pietruszkę, buraczki,
jest tagrze kilka drzew owocowych, dziadkowie, w miarę swoich sił pomagają w
utrzymaniu tego wszystkiego. Babcia jak zwykle musiała nas czymś zaskoczyć,
podając gorący rosół z domowej kury. Pytań jeszcze raz pytań było multum, jak
żyjemy czy starcza nam pieniędzy i wiele takich zapytywań. Zosia kręcąc się w
kuchni zaczęła coś przygotowywać, a było to pyszne ciasto, sernik z truskawkami,
z przepisu ze strony http://drgerard.eu/przepisy. Wieczór upłynął nam w miłej
rozmowie, dziadek przyniósł swoją ulubioną naleweczkę aby spróbować i na lepszy
sen
DEBIUT
Wczoraj razem z najlepszą koleżanką urzędowałyśmy w mojej kuchni. Postanowiłyśmy, że nie będziemy już więcej kupować żadnych sklepowych wędlin. Zawierają one mnóstwo chemii, wzmacniaczy smaku i różnych niepożądanych, naturalnie szkodliwych składników. Doszłyśmy do wniosku, iż chcemy odżywiać się zdrowo i same będziemy robić wędliny w różnej postaci: pieczonej, gotowanej, czy parowanej. Właśnie wczoraj miałyśmy swój debiut. Na pierwszy ogień zdecydowałyśmy, że zrobimy szynkę gotowaną. Wyszła przepyszna i wcale nie trzeba wkładać dużo pracy. Gotuje się króciutko w samodzielnie przygotowanej zalewie, dwa razy po 10 minut. Przyprawy, jakich użyłyśmy to przede wszystkim: sól, cukier, pieprz czarny mielony, pieprz ziołowy, czosnek w ząbkach, trochę majonezu, liście laurowe, ziele angielskie i kolendrę. Takie zestawienie smaków dało naprawdę świetny rezultat. Szynka wyszła znakomita. Wszyscy w domu się zachwycali. Musiałyśmy więc jakoś uczcić ten nasz pierwszy kulinarny sukces. Zrobiłyśmy sobie zatem ulubioną kawę, do której otworzyłam WAFELKI PRYNCYPAŁKI dr Gerarda. Śięgam po nie zawsze, gdy coś świętujemy. Te wyroby są dla mnie wyjątkowe, nigdy mi się nie znudzą. Z resztą chyba nie tylko mi. Nie znam nikogo, kto by ich nie lubił. Według mnie najlepiej nadają się na wszystkie uroczystości. Zarówno na te mniej ważne, jak i bardziej uroczyste. Moim zdaniem ten produkt jest najbardziej uniwersalny
Truskawkowy deser.
Obecnie mamy sezon truskawkowy, więc dobrym pomysłem jest przygotwanie deseru z użyciem truskawek. Wszystkim, którzy będą mieli okazję spróbować ten deser, zapewne będzie smakował.
Ten deser zachwyca nie tylko ze względu na smak, ale też wygląd jest piękny.
Mnie osobiście bardzo posmakował, dlatego też podaję poniżej przepis.
Potrzebne składniki.
Na masę kisielową:
100 g masła
2 op. kisielu truskawkowego
1 op. galaretki truskawkowej
Na pienkę:
100 g śmietany 36%
2 op. glalretki truskawkowej
Dodatkowo:
500 g truskawek
op. biszkoptów -PAŁECZKI KREMOWO- TRUSKAWKOWE -Dr Gerarda
op. herbatników -LISTKI Z CUKREM -Dr Gerarda
op.. galaretki truskawkowej
Sposób przygotowania:
Na dnie blachy układamy biszkopty.
1. Masa Kisielowa.
W trzech szklankach wody gotujemy kisiele. Do gorących kisieli dodajemy galaretkę oraz masło. Wszystko razem miksujemy na gładką masę i odstawiamy do przestudzenia.
Przestudzoną masą zalewamy biszkopty.
Na wierzchu układamy pokrojone w plastyk truskawki i przykrywamy warstwą herbatników -Dr Gerarda.
2. Pianka:
W dwóch szklnkach wrzącej wody rozpuszczamy galaretki truskawkowe.
Odstawiamy do całkowitego schłodzenia, ale nie mogą zastygać.
Na sztywno ubijamy śmietanę, dodajemy schłodzoną galaretkę i dokładnie mieszamy.
Piankę wylewamy na herbatniki, wygładzamy i odstawiamy do schłodzenia.
W tym czasie przygotowujemy galaretkę truskawkową zgodnie z przepisem i schładzamy.
Pozostałe truskawki wykładamy na zastygniętą piankę i zalewamy chłodną galaretką.
Całość wkładamy do lodówki, najlepiej na noc, by nie kusiła.
SMACZNEGO.
OPIEKA NAD DZIEĆMI
Dzisiaj przychodzą do mnie na noc maluchy mojej sąsiadki. Pani Ania razem z mężem musi wyjechać na pogrzeb siostry, w związku z tym zostawia mi swoje dzieci pod opieką. Trochę się martwię, czy sobie poradzę. Nigdy nie przebywałam z nimi dłużej, niż jedną godzinę. Co prawda państwo kowalscy wrócą już jutro w okolicach obiadu, ale mimo wszystko, to jednak cała noc i trochę czasu do południa. Tym bardziej, że Krzysiu i Beatka są bardzo rozbrykani i kapryśni, mówię tutaj o jedzeniu. Lubią czasem sobie powybrzydzać. Zastanawiałam się, co im zrobić na śniadanie i chyba wpadłam na świetny pomysł, nic lepszego na pewno już nie wymyślę. Na poranny posiłek najlepsze będą płatki owsiane. Muszę tylko na noc zalać je wodą. Dorzucę do nich także pestki dyni, słonecznika, rodzynki, orzechy, a wszystko zaleję mlekiem kokosowym i musem truskawkowym. Wstawię do lodówki i rano będzie gotowe przepyszne śniadanko. Przed podaniem wkruszę jeszcze CIASTKA WIELOZBOŻOWE VIT’AM DR GERARDA, które maluchy tak bardzo uwielbiają. Z pewnością będzie im to smakowało. Będą się tak zachwycać i tak rozsmakowywać w tych łakociach, że nawet nie zauważą jak szybko zleci czas, a ja w ten sposób nie zdążę się namęczyć. Na obiad już zabiorą ich rodzice, więc nie muszę się głowić, jak ich zadowolić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)