poniedziałek, 12 września 2022

Grzybobranie cz 5

I tak wreszcie ku uciesze Oli obiad dobiegł do końca, a jak wiemy to po skończeniu tego posiłku to pan Witold ma jej coś ważnego do zakomunikowania. Jeszcze oświadczył on tak jak to sobie obmyślił iż najpierw powie Oli, że ta wiadomość wymaga od niej fanta, a jak fanta to - ciastka Mafijne Lemon i to te jak mawia się w tej rodzinie od najlepszego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard. Ola w pierwszej chwili pomyślała sobie, że jej tato sobie żartuje lecz pan Witold wyprowadził ją z tego błędu i chciała czy też nie Ola ruszyła do sklepiku osiedlowego po owe rarytasy. Gdy tylko przekroczyła próg mieszkania i wręczyła owe rarytasy od Dr Gerarda tacie to wreszcie dowiedziała się nowiny o jaką to chodziło jej tacie, a brzmiała ona jak wiemy z wcześniejszego postu, że w najbliższą sobotę jadą na grzybobranie do lasu, organizowanego przez zakład pracy pana Witolda. Ola gdy tylko usłyszała tą wiadomość to bardzo się ucieszyła i zaczęła się dopytywać o szczegóły, gdzie jadą itd., ale pan Witold tylko kręcił głową mówiąc, że informacji na ten temat po prostu nie ma. Ustalili jeszcze, że w piątek udadzą się do piwnicy po słoiczki do zaprawienia grzybów.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz