czwartek, 20 listopada 2025

Dzień Postaci z Bajek, który można poczuć

 

Dzień Postaci z Bajek, który można poczuć. Jak osoby niewidome i ciastka Dr Gerard pokazują, że bajki nie kończą się w dzieciństwie


Bajka, którą da się usłyszeć, dotknąć i posmakować.
Dla większości z nas bajka to obraz. Kolorowa animacja, barwna ilustracja w książce, twarze aktorów w kinie czy na ekranie telewizora. A co, jeśli prawdziwa magia zaczyna się dopiero wtedy, gdy zamkniemy oczy?

5 listopada obchodzimy Międzynarodowy Dzień Postaci z Bajek. To data urodzin Walta Disneya, ale też symboliczny hołd dla wszystkich opowieści, które od pokoleń kształtują naszą wrażliwość.
Bajki to uniwersalny język, który łączy dziadków pamiętających wieczorynki, rodziców czytających do snu i dzieci, które dopiero odkrywają świat. To kapsuły czasu pełne prostych prawd o walce dobra ze złem, o sile przyjaźni i o tym, że warto być odważnym. Dziś, w erze audiobooków i słuchowisk, ten język staje się jeszcze bardziej dostępny, udowadniając, że opowieść nie potrzebuje obrazu, by poruszać.
Bajki można nie tylko oglądać, ale przede wszystkim czuć. Można je usłyszeć w barwie głosu narratora, poczuć ich ciepło w fakturze koca i posmakować w słodyczy, która przywołuje beztroskę. Smak i zapach ciastek, na przykład tych od Dr Gerard stają się wehikułem czasu, sensorycznym pomostem do dzieciństwa.
Prawdziwa magia bajek zaczyna się wtedy, gdy przestajemy patrzeć i zaczynamy czuć. Uczą nas tego ci dla których wyobraźnia jest podstawowym zmysłem – osoby niewidome. To one, wraz z siłą smaku, udowadniają, że najlepsze opowieści dzieją się w sercu, a nie na ekranie.


Gdy bajki nie mają obrazków – świat osób niewidomych i wyobraźni
Jak "wygląda" Czerwony Kapturek, gdy nie można zobaczyć jego płaszczyka? Jak groźny jest wilk, którego widzi się tylko uszami? Dla osób niewidomych bajka to czysta emocja, transmitowana przez dźwięk.

Słuch staje się ich oczami. To nie obraz, lecz barwa głosu, jego drżenie, szept lub krzyk, budują napięcie i malują postacie. Rytm narracji staje się ścieżką, a pauza – przepaścią.
Tam, gdzie brakuje wzroku, inne zmysły wyostrzają się do granic możliwości, by wspólnie stworzyć obraz świata.

Dotyk pozwala "zobaczyć" różnicę między szorstką chatką Baby Jagi a gładką suknią Kopciuszka. Zapach staje się scenografią, woń cynamonu i piernika buduje domek z łakoci, a zapach wilgotnego mchu przenosi do mrocznego lasu.
Smak również opowiada historię. Zatrute jabłko smakuje niebezpieczną słodyczą, a kubek ciepłego mleka – bezpieczeństwem domu. W tym świecie bajka staje się przestrzenią absolutnej wolności. Wyobraźnia osoby niewidomej nie jest ograniczona wizją reżysera czy ilustratora. Ich Kopciuszek może mieć dowolny kolor sukni, a Pinokio głos, który sami mu nadadzą.
Osoby niewidome nie "widzą" postaci przez ich wygląd, lecz przez ich emocje, czują strach, odwagę, smutek i radość. Symbolicznie, uczą nas najważniejszej lekcji: kiedy zamykasz oczy, zaczynasz widzieć więcej, bo wtedy włącza się serce.
Magia zmysłów – jak bajki pachną, brzmią i smakują
To świat, w którym bajki miały konkretny zapach i smak. To język zmysłów, który rozumiemy instynktownie, długo po tym, jak zapomnimy fabułę konkretnej opowieści.
Zapach wanilii czy świeżo pieczonego ciasta to uniwersalny zapach domu babci, w którym zawsze czekała jakaś historia. Aromat cynamonu i goździków natychmiast przenosi nas do zimowych wieczorów spędzonych pod kocem z książką. Smak miodu, dżemu malinowego czy czekolady to smak nagrody, komfortu i beztroskiej radości.
Dźwięk jest w bajce równoprawnym bohaterem.

To muzyka, która potrafi wywołać dreszcze, zanim jeszcze bohater zorientuje się, że grozi mu niebezpieczeństwo. Wszyscy znamy te motywy – triumfalne fanfary, gdy rycerz zwycięża smoka, lub cicha, kojąca melodia kołysanki. Ton głosu matki czytającej do snu staje się synonimem miłości.
Nawet dotyk ma znaczenie. Miękkość pluszowego misia, ciepło kubka z kakao trzymanego w dłoniach, a nawet chłód szyby, o którą bębni deszcz, podczas gdy my jesteśmy bezpieczni w środku to wszystko elementy, które budują bajkowy nastrój. Bajki są ponadczasowe, bo można ich doświadczać całym sobą.
Ciastka Dr Gerard – słodki pomost między bajką a codziennością
Smaki odgrywają kluczową rolę. Marki takie jak Dr Gerard od lat budują swoją tożsamość na skojarzeniach z ciepłem, domem, prostotą i byciem razem. Ich ciastka to nie tylko słodycze – to towarzysze chwil. W dzieciństwie były nagrodą, dodatkiem do szklanki mleka i bajki oglądanej w telewizji. Dziś, w dorosłości, stają się pretekstem do przerwy, towarzyszem kawy i momentem nostalgii. Dr Gerard wpisuje się w świat bajek w sposób naturalny, bo smak ich produktów to smak wspomnień, które nie przemijają. Zamykając oczy i biorąc kęs kruchego ciastka z czekoladą, na ułamek sekundy wracamy tam, gdzie wszystko było proste.
Kruche wafelki to lekkość i zabawa. Ciastka z galaretką – słodycz przygody. Te oblane gęstą czekoladą – wielki finał i zasłużona nagroda.
Symbolika jest tu niezwykle czytelna. Słodycz to obietnica dobra, które zawsze zwycięża. Kruchość przypomina o ulotności szczęśliwych chwil, które trzeba doceniać. A czekolada to czysta, nieskrępowana radość, jak finałowe "żyli długo i szczęśliwie". Tak jak bajki, ciastka Dr Gerard przypominają, że dorosłość nie musi oznaczać rezygnacji z magii i prostych przyjemności.
Dorośli w świecie bajek – jak nie zgubić dziecięcej wrażliwości
Często myślimy, że z bajek się wyrasta. Tymczasem to właśnie dorośli potrzebują ich najbardziej. W skomplikowanym świecie pełnym obowiązków i szarego realizmu, bajki stają się azylem. Przypominają o wartościach, które łatwo zgubić w codziennym pędzie: o empatii, uczciwości, o tym, że warto wierzyć w dobro, nawet jeśli wydaje się to naiwne. Dorosły, który wciąż potrafi zasłuchać się w bajce, to dorosły, który nie przestał marzyć.
To właśnie osoby niewidome stają się naszymi nauczycielami uważności.

Pokazują, że aby przeżyć historię, nie trzeba jej widzieć. Trzeba jej doświadczyć. Ich sposób odbioru świata uczy nas, jak ważne jest skupienie, cierpliwość i prawdziwe słuchanie – nie tylko uszami, ale całym sobą.
A co ze smakiem?

Słodycz jest szybkim powrotem do wewnętrznego dziecka.

Wszyscy potrzebujemy czasem chwili zapomnienia, momentu, w którym jedynym problemem jest to, które ciastko wybrać. Filiżanka herbaty, chwila ciszy i ciastko Dr Gerard mogą być formą dorosłej magii, rytuałem, który pozwala zresetować głowę i przypomnieć sobie, co jest naprawdę ważne.
Jak powiedział Mały Książę: "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".
Bajki, które można poczuć – wyobraźnia bez granic
Jak więc sprawić, by bajka stała się doświadczeniem zmysłowym? W Dniu Postaci z Bajek warto spróbować odciąć się od dominującego zmysłu wzroku. Współczesna technologia nam w tym pomaga. Słuchowiska i genialnie czytane audiobooki to idealna forma bajki dla wszystkich zarówno dla osób niewidomych, jak i dla tych, którzy chcą na nowo odkryć siłę własnej wyobraźni. Głos lektora staje się przewodnikiem, który prowadzi nas przez światy o wiele bogatsze niż te, które mógłby stworzyć jakikolwiek grafik.
Można pójść o krok dalej. Zamiast tylko czytać o uczcie, można przygotować "bajkowe" przekąski ciastka inspirowane ulubionymi bohaterami, "magiczną" herbatę. Wystarczy zapalić świecę o zapachu lasu (by odwiedzić Jasia i Małgosię) lub wanilii (by poczuć ciepło domu), włączyć nastrojową muzykę, zamknąć oczy i dać się ponieść opowieści.
Rodzinne świętowanie Dnia Postaci z Bajek nie musi oznaczać przebierania się. Może polegać na wspólnym słuchaniu audiobooka, przy jednoczesnym dzieleniu się talerzem ulubionych ciastek

Dr Gerard. To tworzenie nowego rytuału, który łączy pokolenia przez wspólne doświadczenie smaku, zapachu i dźwięku.
Bajki jako metafora życia – dobro, emocje i smak wspomnień
Ostatecznie, siła bajek nie leży w smokach i księżniczkach, ale w morałach, które nigdy nie tracą na aktualności. Dobro zwycięża, kłamstwo ma krótkie nogi, a największą siłę znajdujemy w sobie. To proste prawdy, o których dorośli często zapominają.
Osoby niewidome, które codziennie polegają na swojej wytrwałości, zaufaniu i wewnętrznej sile, są żywym wcieleniem tych bajkowych przesłań. Uczą nas, że ograniczenia często istnieją tylko w naszych głowach i że prawdziwa siła, podobnie jak u bohaterów bajek, drzemie w odwadze bycia sobą.
W tym kontekście ciastka stają się symbolem codziennych, małych "happy endów". Nie każdy z nas zdobędzie królestwo, ale każdy może przeżyć małe zwycięstwo. Czasem tym zwycięstwem jest po prostu chwila spokoju, moment słodkiej przyjemności po ciężkim dniu. Nie potrzebujemy zamku ani czarodziejki, wystarczy chwila dla siebie, by poczuć, że wszystko jest na swoim miejscu. Bajki przypominają, że życie to nie wyścig, lecz podróż, którą warto smakować, kawałek po kawałku.
Dzień Postaci z Bajek jako święto empatii, wyobraźni i smaków
Tym właśnie powinien być Dzień Postaci z Bajek – świętem empatii, która pozwala nam "wejść" w historię bez użycia wzroku. Niewidomi i widzący spotykają się w tym samym miejscu, w świecie wyobraźni. Opowieści łączą, bo każdy może w nich coś poczuć.
Kiedy uczymy się słuchać bajek z pełną uwagą, słuchając niuansów głosu i muzyki, uczymy się też słuchać ludzi. Zaczynamy dostrzegać emocje ukryte między słowami.
Smak staje się tu uniwersalnym językiem. Ulubione ciastko, zapach cynamonu, kojąca melodia – to doświadczenia, które rozumiemy tak samo, niezależnie od tego, czy patrzymy, czy tylko czujemy. W bajkach, tak jak w życiu, ostatecznie chodzi o to samo: by widzieć więcej, niż pozwalają na to oczy.
Bajki, które nigdy się nie kończą
W tej opowieści spotkały się trzy światy, które idealnie się przenikają. Świat bajek, wieczne źródło emocji, morałów i zachwytu. Świat osób niewidomych żywy symbol wyobraźni i dowód na to, że czucie jest ważniejsze niż widzenie. Oraz świat ciastek Dr Gerard – sensoryczna metafora ciepła, bezpieczeństwa i słodyczy życia, do której zawsze możemy wrócić.
Co pozostaje po bajce, gdy zgaśnie ekran lub zamkniemy książkę? Nie obraz. Pozostaje emocja. Pozostaje zapach i smak, który kojarzy nam się z chwilą, gdy ją przeżywaliśmy. Bajki, podobnie jak ulubione smaki dzieciństwa, zostają w sercu.
W Dniu Postaci z Bajek zróbmy więc eksperyment. Zamknijmy oczy. Weźmy do ręki ulubione ciastko. Włączmy audiobooka. Niech ta chwila przypomni nam, że magia wcale nie zniknęła, gdy dorośliśmy. Ona po prostu zmieniła formę – z wizualnej na sensoryczną. I czeka, by ją na nowo poczuć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz