Światowy Dzień Braille’a i dłonie, które czytają więcej niż litery. Codzienne gesty, które mówią „jestem przy tobie inaczej”.
Światowy Dzień Braille’a w moim rytmie.
4 stycznia obchodzimy Światowy Dzień Braille’a, pisma dzięki, któremu osoby niewidome mają nieograniczony dostęp do otaczającego świata. Mówi się, że Braille był dla osób niewidomych tym, kim Gutenberg dla ludzi widzących. To dzięki jego wynalazkowi, którym jest alfabet brajla, i niemal po 200 latach, mimo postępu technologicznego, to wciąż ma wielkie znaczenie w życiu codziennym osób niewidomych. Pismo brajla ciągle jest niezastąpione i dzięki niemu osoby niewidome mogą poczuć się samodzielne. Pismo to pomaga nam w wielu sytuacjach życia codziennego.
To pismo dotyku, jest jak obraz, który tworzymy w naszym umyśle. Dla nas jest to obraz, który dzięki dotykowi palców staje się dostępny.
Pomimo szybkiemu postępowi technologicznemu i dostępowi tzw. e-buków, to wciąż szelest przewracanych stron książki i dotyk papieru, jest niezastąpionym relaksem. Zmysłowy dotyk wypukłych punktów oraz ciepła herbatka w towarzystwie ciastek Dr Gerarda, to tło spokojnego czytania przepełnionego obrazami wyobraźni i zmysłów powonienia.
Dłonie jako pierwszy język świata.
To właśnie dotyk jest pierwszy przed wypowiedzenia słowa, który wynika z kropek odpowiednio ułożonych. Te magiczne kropki, które są widoczne dla innych, dla nas to nic innego jak zbiór liter, słów, pełnych zdań. To dzięki opracowaniu i wymyśleniu alfabetu brajla przez Luisa Braille'a , możemy mieć szeroki dostęp do wszelkich wiadomości.
To pismo jest kluczem do niezależności, edukacji i integracji społecznej osób niewidomych i słabowidzących.
Pamięć palców, to tak jak ciało widzi przedmiot, zanim go nazwie, to palce widzą wyraz szybciej, nim go wypowiemy.
To dzięki dotykowi, nasze dłonie nie kłamią, są niezawodnym informatorem dostarczającym obrazu.
Wiele czasu potrzeba by nasze palce tak szybko czytały wyrazy.
Brajl jako mapa, która prowadzi nie tylko po tekście.
Pierwsze zetknięcie z literami, których nie da się zobaczyć.
Mając 10 lat poraz pierwszy zetknąlem się z osobą, która dotykając puste kartki -(ja nic na nich nie widzialem), czytała opowiadanie.
Jakież było moje zdziwienie, że z wypukłych kropek, on układa wyrazy zdania -treść opowiadania. Był to dla mnie wtedy wielki szok, bo jak to można coś takiego czytać.
Minęło kilka miesięcy i ja też opanowałem tę tajemnicę czytania kropek.
Rytm kropek, a raczej układ, to jako forma czułej logiki, którą trzeba opanować.
Czytanie brajla, to sprzyja wyciszeniu, nie potrzeba światła, to jako spotkanie ze sobą i swoją wyobraźnią.
Czytając ten układ zaczarowanych kropek, to wydaje się, że to jest taki moment, w którym litery „wchodzą pod skórę”.
Codzienne gesty, które mówią „jestem tu z tobą”.
Każdy człowiek potrzebuje kontaktu z innymi, a w szczególności osoby mające problemy wzrokowe. Jak miło jest gdy ktoś, stawia nam kubek w odpowiednim miejscu. Podaje kubek w sposób, który nie wytrąca z równowagi, bo jest w miejscu ściśle określonym. Jakże jest miło, gdy ktoś szepnie: „tu jest twoja łyżeczka”.
Odsunięte krzesło, które nie robi hałasu i pomocna dłoń, która umieści moją dłoń na jego oparciu.
Te powolne gesty są formą troski o drugą osobę, a tak niewiele one kosztują.
Talerzyk ciastek Dr Gerard jako znak wzajemnej uważności.
Podczas wspólnego spotkania, taki miły gest informujący dyskretnie gdzie stoi talerzyk z ulubionymi ciasteczkami Dr Gerarda, świadczy o wzajemnej uważności i pamiętania o innym człowieku.
Gest dzielenia się ciasteczkiem, to miły gest wzajemnej obecności. Dobre ciastka Dr Gerarda, to pretekst do wspólnego spotkania przy kawie lub herbatce. Podczas tych spotkań, wiele możemy sobie wyjaśnić, porozmawiać o wzajemnych relacjach ułatwiających różne sytuacje życiowe. To ważna rozmowa zarówno dla osoby niewidomej jak też tej, która pragnie pomóc w różnych sytuacjach.
Widzenie inaczej: wrażliwość zamiast oglądania.
W rozmowie osoba niewidoma wykorzystując zmysł słuchu, jest w stanie ocenić po barwie głosu, niczym spojrzenie, ocenić minę rozmówcy. Te gesty są dla nas widoczne bez obrazu, choć nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.
Zaufanie jest budowane na wzajemnych relacjach, wzajemnych gestach, a nie na mimikach, których my nie widzimy.
Największa dostępność bywa, gdy jest wzajemna relacja. Nic jej nie zastąpi, na nic szumne nazwy "dostępności', jeśli nie będzie dobrych relacji międzyludzkich.
Ludzie, którzy nie muszą patrzeć, żeby rozumieć.
My osoby mające problemy z widzeniem "obrazu", pilnie i uważnie słuchamy każdego słowa, które umożliwia nam poznawanie otoczenia w naszych myślach. Dla nas jest ważne, gdy ktoś pyta "jak wolisz", "jak będzie wygodniej", a nie stawia pytania -dlaczego tak? Ważne też gdy osoba wyjaśniająca, oznajmiająca czy też informująca, używa prostych słów. Wiadomo, że proste słowa są dla wszystkich zrozumiale i najbardziej komunikatywne.
Niektórzy myślą, że wystarczy opisać brajlem i załatwiona jest tzw. dostępność dla niewidomych. Nic bardziej mylnego. Aby osoba niewidoma mogła skorzystać z tego opisu, to musi wiedzieć, gdzie się ten napis znajduje.
Ważne by opisy brajlowskie znajdowały się w tym samym miejscu, bez względu na przestrzeń, w której one są.
Chwile, w których dłonie wiedzą, że są u siebie.
Ktoś spyta, - jak wykonujesz swoje czynności domowe? Odpowiedź: Wykonuje większość czynności w taki sam sposób jak ludzie widzący. Jest tylko jedno zastrzeżenie, moim obrazem są palce. Jedynie oczy moje nie funkcjonują normalnie, pozostała część ciała pozostaje nieuszkodzona.
Jest jednak prawdą, że niektóre czynności sprawiają wiele trudności osobom niewidomym, ale każdy z nas ma swoje sposoby, by sobie je ułatwić.
W moim domu są pewniki, których nikt nie zmienia i tak np.
-Znajoma szuflada otwierana w tym samym kierunku,
-Krzesło, które zawsze stoi tam, gdzie powinno,
-Dekoracja, która ma stałe miejsce na stole,
-Półki i szuflady zawierają ustalony skład.
Wszelkie zmiany są wcześniej oznajmiane.
Gesty, przez które czuję się widziany.
Są takie gesty, które mówią więcej niż spojrzenie.
Takimi gestami są podanie informacji, bez pośpiechu, bez zbędnych słow, które po prostu nie ranią. Gdy nikt nie narzeka na tempo, które czasem bywa wolniejsze od innych sprawniejszych.
Mimo wszystko obiektywnie stwierdzam, że wokół jest wiele miłych i pomocnych gestów, które są wielką pomocą dla mnie.
Światowy Dzień Braille’a jako święto relacji.
To dzięki święcie pisma brajle'a, zostaje zwrócona uwaga społeczeństwa na rolę i znaczenie pisma dla osób niewidomych.
Alfabet Braille'a pozwala na zapis i odczyt tekstów, nut, symboli matematycznych i naukowych, co jest kluczowe dla edukacji, pracy i niezależności, nas osób niewidomych.
Opanowanie pisma brajla, to tak jak dla innych nauka pisania i czytania.
Chcąc się czuć dobrze, każdy z nas chce się uczyć pisać i czytać. W tym jesteśmy równi i nie wyobrażam sobie, by nie posiąść tej umiejętności.
Pomimo technicznych ułatwień i postępowi technologicznemu, nic nie zastąpi pisma brajla osobom niewidomym.
Litery pod palcami, to dzięki nim świat jest dostępny, także mam osobom niewidomym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz