Dzień Przyjaciela i
relacje, które budują codzienność. Spotkania, w których osoba niewidząca doświadcza
bliskości drugiego człowieka, a rozmowie towarzyszą ciastka Dr Gerard
Dzień
Przyjaciela jest obchodzony w Polsce 9 czerwca. Jest to dzień, w którym warto
spojrzeć na ludzi wokół siebie i na więzi jakie budujemy. Skupmy się na
emocjach, bliskości i wzajemnej pomocy.
Większość z nas, ma osobę, którą może nazwać swoim przyjacielem, przyjaciółką,
lub też przeżyła taką relację.
Poznając
człowieka nigdy nie wiemy co z tego będzie. Czy to będzie krótka znajomość jak
wiele innych, czy może złapiemy te same fale i razem spędzimy wiele wspólnych
chwil. Wszystko przecież zaczyna się od pierwszej rozmowy. Dla osoby niewidomej
ważny jest głos rozmówcy, ton rozmowy, sposób wypowiedzi. Odczuwane emocje dają
sygnał czy dobrze czujemy się przy tej nowopoznanej osobie. Wygląd nie ma
żadnego znaczenia. Relacje nie wybuchają od razu. Spokojnie, od rozmowy do
rozmowy, pojawia się pierwsze pozytywne emocje. Zauważamy, że w wielu kwestiach
podobnie myślimy, śmiejemy się z tych samych rzeczy. Pojawia się w nas chęć
kontaktu z tą drugą osobą. Później darzymy tę osobę coraz to większym
zaufaniem. Im częściej rozmawiamy, tym szybciej ta więź się rozwija. Gdy
jesteśmy prawdziwi, szczerzy i otwarci jest bardzo duża szansa, że ta relacja
będzie udana. Gdy do tego dojdzie wsparcie z dwóch stron, wzajemne zaufanie i
przekonanie, że ta osoba zawsze nam pomoże, wtedy pojawi się prawdziwa, szczera
przyjaźń na lata.
Ważne
są jednak zwyczajne, codzienne chwile razem. Do budowania prawdziwej przyjaźni
nie potrzeba wielkich wydarzeń. Wystarczy miły spacer po lesie, wspólna kawa
czy spokojna, uważna rozmowa. W takich momentach osoba niewidoma kieruje się
nie wzrokiem, lecz sercem i emocjami, które jej towarzyszą w spotkaniu z daną
osobą. Lubimy przecież czuć, że jesteśmy dla kogoś ważni, że ktoś chce być
blisko nas. Każdy w dzisiejszych czasach cierpi na brak czasu, zatem nawet wykonana
rozmowa telefoniczna z pytaniem: co u Ciebie słychać? ma dużą wartość. Nie
tylko te radosne chwile, ale wsparcie w trudnych momentach, pomoc gdy jest nam
źle, to właśnie niezwykle mocno wzmacnia relacje.
Osoba
z dysfunkcją wzroku opiera się na słuchu i emocjach. Słuchanie drugiego
człowieka jest podstawą dobrej relacji. Brak rozproszenia uwagi na bodźce
zewnętrzne powoduje, że problem ze wzrokiem jakby sprzyja uważności na drugą
osobę. Nasz przyjaciel czuje się ważny, doceniony, a to przekłada się na jego
udane życie. Ważne jest to, co ta osoba ma nam do przekazania. Ton głosu mówi o
nastroju w jakim rozmówca aktualnie się znajduje. Czy ma do nas dobre
nastawienie, czy może o coś się złości albo coś go trapi. Sposób mówienia,
przekazywana treść wpływa na odbiór tej osoby. Z rozmowy dowiadujemy się o
cechach charakteru, sposobie bycia i czy tak po prostu jest nam z tą osoba po
drodze.
Będąc
razem przyjaciele czerpią od siebie wzajemnie. Wspólne chwile i obecność,
powodują, że na moment zapominamy o naszych problemach. Z drugiej strony, to właśnie
z przyjacielem omawiamy to, co nas w życiu martwi. Wtedy wszystko zaczyna się
układać, a omawiane trudności stają się jakby mniejsze. Pojawiają się
rozwiązania. Zwierzając się drugiej osobie zrzucamy z siebie ciężar, który na
co dzień nosimy. Robi nam się lżej na sercu i w głowie. Czasem każdy z nas potrzebuje
by poczuć, że ktoś się nami opiekuje, gdy mamy trudniejszy czas. Innym razem,
to my okazujemy wsparcie przyjacielowi. Ta obecność tu i teraz, wspólne
rozmowy, a nawet cisza pomiędzy, to coś wartościowego, co daje przyjaciołom
poczucie bezpieczeństwa. Budowanie przyjaźni to długotrwały proces, który
wymaga cierpliwości.
Miło
jest tak zwyczajnie spotkać się z przyjacielem, w domowym zaciszu na rozmowę.
Bez pośpiechu wymieniamy się swoimi myślami, dzielimy się tym co dla nas ważne,
śmiejemy się i żartujemy. Te wspólne momenty zostają z nami na dłużej i dają
nam dobrą energię na kolejne dni. Nie potrzeba tu wielkiej organizacji.
Wystarczy spontaniczne pytanie o wolną chwilę i już można być razem. Właśnie ta
swoboda i luz powodują, że świetnie czujemy się ze sobą. Lubimy razem usiąść
przy stole, wtedy zajadamy się ciasteczkami od Dr Gerard i przekąszamy je między
słowami. Lubię nimi częstować moich gości, a moi goście chętnie je jedzą.
Prawdziwa
przyjaźń nie ma nic wspólnego ze wzrokiem. Relacja przyjacielska z osobą
niewidomą w niczym nie odbiega od relacji zrodzonych między osobami widzącymi.
Przyjaźń przecież rodzi się w naszym sercu, emocjach i umyśle, a nie w oczach.
Osoba z dysfunkcją wzroku innymi zmysłami doświadcza przyjaźni. Nie ocenia
wyglądu osoby czy sposobu ubierania, nieważne są widoczne tatuaże czy inne
ozdoby ciała. Kierując się tym, co widzą oczy, czasem można mylnie ocenić
człowieka. Ważniejszy jest głos, intonacja, słowa, które wypowiada rozmówca.
Ważna jest atmosfera, która rodzi się między przyjaciółmi. Chcemy czuć się ze
sobą swobodnie. Nikt nie jest gorszy czy lepszy. Wzrok nie ma tutaj żadnego
znaczenia, bo w przyjaźni mamy takie same prawa.
Wiele
wspólnych chwil, spotkań, sytuacji, to sprawdzian dla obu stron. W dzisiejszych
czasach, gdy każdy gdzieś pędzi, chwila uwagi dla drugiego człowieka jest
bardzo cenna. Zaufanie, którym się obdarzamy pojawia się wraz z upływem czasu.
To czas sprawia, że poznajemy się w wielu różnych sytuacjach. Sprawdzamy czy
dobrze się ze sobą czujemy, czy po prostu przy tej osobie możemy być sobą i
nikogo nie udawać. Gdy jesteśmy ze sobą blisko, czujemy wsparcie i darzymy się
zaufaniem, to pojawia się przestrzeń na zwierzenia i głębsze tematy. Szczera
rozmowa potrafi w naszym życiu zdziałać cuda. Z przyjacielem lżej idzie się
przez życie. Zrzucamy z siebie bagaż trudniejszych życiowych momentów,
otrzymujemy wsparcie, gdy go potrzebujemy. Służymy wzajemnie dobrą radą.
Budujemy między nami bliskość, gdy czujemy, że zależy nam na tej osobie. Mamy
też z kim dzielić szczęśliwe chwile. Miło jest wiedzieć, że ktoś nam kibicuje i
dmucha w nasze skrzydła.
Każdy
chce mieć kogoś bliskiego, do kogoś przynależeć i nie czuć się samotnym. By
więź przetrwała lata szanujmy nasze bliskie relacje. Nie tylko z nich bierzmy,
ale i dawajmy od siebie. Każda ze stron tego potrzebuje. Dbajmy o naszych
przyjaciół, bo oni potrzebują nas tak samo jak my ich. Poświęcajmy uwagę ich
sprawom, troskom i radościom, a w zamian dostaniemy samo dobro, które wniesie
do naszego życia radość, spokój i szczęście. Samotność jest dużym życiowym
problemem, zatem doceniajmy naszych bliskich i więzi, które z nimi tworzymy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz