sobota, 11 października 2025

Międzynarodowy Dzień bez Przemocy.

Międzynarodowy Dzień bez Przemocy.

Co wspólnego mają kruchość ciastek Dr Gerard i wrażliwość osób niewidomych w uczeniu nas empatii?
Zastanawiałeś się kiedyś, co tak naprawdę oznacza Międzynarodowy Dzień bez Przemocy, który obchodzimy corocznie 2 października? To nie jest tylko jedna z wielu dat w kalendarzu. To dzień, w którym świat zatrzymuje się, by przypomnieć sobie o filozofii niestosowania przemocy – idei, której pionierem był sam Mahatma Gandhi, w rocznicę jego urodzin. Zgromadzenie Ogólne ONZ ustanowiło to święto w 2007 roku, by promować dialog i pokojowe rozwiązywanie konfliktów.
Jednak ten dzień to coś więcej niż wielkie rezolucje. To zaproszenie do refleksji nad naszymi codziennymi wyborami. Nad tym, jak komunikujemy się z bliskimi, jak reagujemy na stres i frustrację, a nawet nad tym, jak traktujemy kompletnie nieznane osoby. Przemoc ma wiele twarzy: to nie tylko agresja fizyczna, ale i słowna, psychiczna, emocjonalna – często ukryta w pośpiechu, w oschłym tonie, w braku cierpliwości.
Właśnie dlatego chcę Ci dzisiaj pokazać to zagadnienie z zaskakującej perspektywy. Co ma wspólnego z Międzynarodowym Dniem bez Przemocy kruchość herbatników Dr Gerard i wyjątkowa wrażliwość osób niewidomych? Choć brzmi to jak połączenie z zupełnie różnych światów, te dwa obrazy są potężnymi metaforami, które uczą nas najcenniejszej broni przeciwko agresji: empatii.
Jak wspomniałam, święto to zostało ustanowione w hołdzie Mahatmie Gandhiemu, człowiekowi, który udowodnił, że największa siła tkwi w pokojowym oporze i niestosowaniu przemocy (satyagraha). Chociaż historia tego dnia jest krótka, jego przesłanie jest ponadczasowe i uniwersalne. Promuje on trzy fundamentalne wartości: dialog, szacunek i empatię.
Możesz pomyśleć: Po co nam kolejne przypomnienie? Przecież nikt nie chce przemocy. Ale rozejrzyj się wokół: konflikty zbrojne, mowa nienawiści w internecie, przemoc domowa i w szkołach wciąż stanowią bolesną codzienność. To dowodzi, że wciąż, każdego dnia, potrzebujemy tego przypomnienia. Potrzebujemy wiedzy, że rezygnacja z agresji jest świadomym, aktywnym wyborem. Że pokój nie jest brakiem wojny, ale obecnością sprawiedliwości i wzajemnego zrozumienia.
Teraz wyobraź sobie chwile, kiedy sięgasz po herbatnik, na przykład taki z delikatną, kruchą strukturą. Wiesz, jak łatwo się kruszy, prawda? Wystarczy jeden nieuważny ruch, zbyt mocny uścisk, a z idealnego kształtu zostaje tylko stos okruszków.
Nasze relacje są dokładnie takie. Są kruche niczym ciastko. Zaufanie buduje się powoli, niczym artysta składający delikatne warstwy, ale można je zniszczyć w sekundę – jednym złośliwym słowem, zdradą, ignorowaniem. Poczucie bezpieczeństwa, ten fundament każdej zdrowej relacji, rozpada się na kawałki, kiedy wkrada się w nie przemoc, czy to jawna, czy ukryta.
Pomyśl o tym ciastku jako o symbolicznym geście. Wspólny deser, herbata z ciastkiem, to moment zatrzymania. To chwila, w której siadasz z bliską osobą i zamiast krzyku, zamiast konfliktu, wybierasz rozmowę. To mały akt łagodzenia napięć, znak, że cenisz relację bardziej niż potrzebę udowodnienia swojej racji. Kiedy ostatnio tak po prostu, bez pośpiechu, usiadłaś z kimś bliskim przy kawie i ciastku, by naprawdę posłuchać?
Zostawmy na chwilę ciastka i przenieśmy się do świata, w którym dominuje inna percepcja. Jak osoby niewidome odbierają świat? Nie jest to świat cienia i braku, ale świat niezwykłej wrażliwości. To, co dla widzących jest tylko tłem – dotyk, zapach, dźwięk – dla nas jest pierwszą, najbogatszą informacją. Czysta uwaga.
Czego możecie się od nas nauczyć? Przede wszystkim uważności i empatycznego słuchania. Osoba niewidoma nie ocenia Cię po wyglądzie, ale po tonie głosu, intonacji, drżeniu rąk. Musi Cię naprawdę usłyszeć, by Ci zaufać.
Dla osób widzących, zalewanych obrazami, ta perspektywa jest lekcją powrotu do esencji.  Niewidomi uczą  cierpliwości – bo codzienne czynności trwają dłużej i wymagają precyzji. Uczą szacunku – bo ich codzienne doświadczenie to ciągłe poleganie na innych i dostrzeganie świata, którego widzący z reguły nie dostrzegamy. Osoby niewidome nie są ofiarami, są ludźmi o wyostrzonej percepcji, która zmusza do głębszego, bardziej wrażliwego kontaktu. Ich siła tkwi w adaptacji i w ufności.
W tym miejscu dwa na pozór odległe obrazy spotykają się w jednym, potężnym przesłaniu.
Kruchość ciastka to metafora delikatności ludzkich emocji. Ciastko się kruszy, gdy jest traktowane bez szacunku. Emocje się rani, gdy są ignorowane, wyśmiewane lub atakowane. Zarówno ciastko, jak i psychika, raz zniszczone, trudno skleić w całość. Przemoc jest tym nieuważnym ruchem ręki.
Wrażliwość osób niewidomych jest przypomnieniem, że prawdziwa siła tkwi w empatii, a nie w dominacji. Nie musisz krzyczeć, by zostać usłyszanym; czasem wystarczy dotyk, uważne słuchanie i poczucie bezpieczeństwa. Ta perspektywa uświadamia nam, że świat można odbierać innymi zmysłami, a dominacja jednego z nich (np. wzroku, czyli „mojej racji”) może prowadzić do zaślepienia na potrzeby i odczucia innych.
Te dwa obrazy prowadzą nas do sedna Międzynarodowego Dnia bez Przemocy: bycie antyprzemocowym to bycie wrażliwym. To wymaga ciągłej czujności na kruchość relacji i na subtelne sygnały, które bez uważności łatwo przegapić.
Idea tego dnia nie może zakończyć się o północy 2 października. Musi być praktykowana na co dzień. Jak?
Rozmowa zamiast kłótni: Kiedy czujesz narastającą irytację, zatrzymaj się. Weź głęboki oddech. Zamiast eskalować, poproś o przerwę, by ochłonąć. Wróć i spróbuj powiedzieć o swoich uczuciach, używając komunikatów „ja”: „Czuję frustrację, kiedy...”.
Wspólna herbata i ciastko: Spróbuj. Wieczorem, zamiast włączać telewizor lub scrollować media, przygotuj herbatę i wyciągnij kruche ciastka. To budowanie więzi przez mały rytuał, który zmusza do zwolnienia tempa i spojrzenia na drugą osobę z pełną uwagą.
Zatrzymanie się i zauważanie: Bądź bardziej jak osoba niewidoma – zacznij uważnie słuchać. Kiedy ostatnio zauważyłaś, że ktoś jest starszy i potrzebuje pomocy w podniesieniu siatek? A kiedy ustąpiłaś miejsca komuś, kto ma problem z poruszaniem się? Te proste, codzienne gesty życzliwości są czystą, praktyczną formą antyprzemocy.
Przemoc to narzędzie, które niszczy. Empatia to narzędzie, które buduje mosty. Przemoc tworzy mury między nami, zamyka nas w naszych racjach. Empatia pozwala nam włożyć swoje buty w cudze, zobaczyć świat z ich perspektywy, poczuć kruchość ich emocji.
Drobne gesty życzliwości – uśmiech, komplement, pomoc bezinteresowna – to małe kamienie, z których buduje się lepsza codzienność. Niech Międzynarodowy Dzień bez Przemocy będzie Twoim osobistym przypomnieniem: masz wpływ. Twój spokój, Twoja cierpliwość, Twój wybór dialogu zamiast dominacji, to kroki w stronę świata, o którym marzył Gandhi. Pamiętaj, że nawet najmniejsza życzliwość potrafi unieważnić dużą dawkę złości.
Podsumowując naszą wspólną refleksję: kruchość ciastek Dr Gerard i wrażliwość osób niewidomych uczą nas, że siła bycia przeciwko przemocy bierze się z wrażliwości i świadomości kruchości życia.
Wnioski są proste: relacje międzyludzkie są delikatne jak herbatnik. Należy obchodzić się z nimi ostrożnie, z szacunkiem i uwagą. Lekcje od osób niewidomych uświadamiają nam, że świat, w którym nie dominuje wzrok, jest światem głębszego słuchania i uważności na niewidzialne sygnały. To właśnie te lekcje stanowią najlepszą broń przeciwko agresji.
Dlatego wzywam Cię: zatrzymaj się w tym dniu (i nie tylko). Ugotuj herbatę, wyciągnij ulubione ciastka, usiądź z kimś bliskim. Porozmawiajcie bez pośpiechu, bez oceniania, z pełną uwagą. Pokaż, że doceniasz ich obecność i kruchość waszej relacji.
Pamiętaj: świat bez przemocy zaczyna się od małych kroków i prostych gestów. Zaczyna się od Ciebie, od Twojego talerza z ciastkami i od Twojej gotowości do uważnego słuchania.

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz