czwartek, 31 października 2019

„Kalafiory zamiast kwiatków”

Siostra wraz ze szwagrem obchodzili kilka dni temu swoją dwudziestą szóstą rocznicę ślubu. Tegoroczne obchody były wyjątkowe, gdyż siostra postanowiła zrobić niespodziankę mężowi i dzieciom, przygotowując uroczysty obiad dla czworga. Dużo wcześniej kupiła odpowiednie świeczki na tę uroczystość, jak również poczyniła stosowne zakupy słodkości Dr Gerarda. Pomyślała, że niekoniecznie będą one tego dnia odpowiednie do postawienia na stole, ale będą idealne do stworzenia z nich deseru ze stronki http://drgerard.eu/przepisy. W dzień rocznicy, po wyjściu wszystkich do pracy i szkoły, zabrała się od razu za sprzątanie. Przygotowała również obrus na stół i zaczęła poszukiwania odpowiedniego przepisu na stronie Dr Gerarda. Nie miała zbyt wiele czasu na rozmyślanie, ale wiedziała jakie składniki posiada i co mniej więcej może z tego zrobić. Do zrobienia obiadu miała już wszystko przygotowane, więc wiele czasu na to nie potrzebowała. Siostra doszła do wniosku, że najlepszym deserem na tę uroczystość będzie https://drgerard.eu/sernik-bez-pieczenia-z-pryncypalkami-classic/, co prawda nie miała Pryncypałek Classic tylko Pryncypałki orzechowe, ale to niczemu nie przeszkadza, a wręcz smak serniczka może być jeszcze lepszy. Jola wyrobiła się ze wszystkim na czas i zadzwoniła do męża, by zapytać, o której będą na obiedzie. Nie zdradziła przy tym prawdziwych powodów pytania, by zrobić im prawdziwą niespodziankę. Po wejściu do domu szwagier i dzieciaki przynieśli w ręku po kalafiorze, by zrobić je na obiad. Zobaczywszy zastawiony stół zawrócili całą trójką do auta po kwiaty, aby nie wyszło na to, że dali plamę w takim, bardzo ważnym dla całej rodziny, dniu. Oczywiście kalafiory były żartem. Obiad smakował wszystkim, a deser z Pryncypałkami orzechowymi Dr Gerarda szczególnie. Całą czwórką miło i rodzinnie spędzili kolejną rocznicę ślubu.

środa, 30 października 2019

jesienny urlop cz.2


Warto było przyjechać do Jastrzębiej Góry. Tam oglądaliśmy kamień pamiątkowy zwany Gwiazdą Północy. Jest to najdalej wysunięte na północ miejsce w Polsce. W pobliżu są wysokie klify. Z tarasu widokowego można podziwiać morze. Żeby zejść na plaże trzeba pokonać dużo schodów. Po parogodzinnym spacerze usiedliśmy na ławeczce. Z plecaka wyjęłam ulubione pierniczki w polewie czekoladowej produkcji Dr. Gerarda. Tak nam smakowały, że zjedliśmy wszystkie. Na szczęście jest w pobliżu duży market i można zrobić potrzebne zakupy. Potem udaliśmy się do muzeum figur woskowych. Figury były jak żywe. Było duże zainteresowanie nimi dzieci i dorosłych. Następnie spacerkiem wyruszyliśmy zwiedzać latarnie morską w Rozewiu. Jest to najstarszy obiekt na polskim wybrzeżu. Niestety zastaliśmy zamknięte drzwi. Okazało się, że była czynna do września. Tylko z zewnątrz mogliśmy spoglądać na tą budowle. Następnie skierowaliśmy się do pobliskiego rezerwatu przyrody. Przylądek Rozewski ma 12 hektarów. Klify zostały wzmocnione betonową opaską. Wysokie buki spowodowały konieczność podwyższenia wieży latarni morskiej. W powrotnej drodze zeszliśmy na plaże i brzegiem morza poszliśmy do wynajmowanego pokoju. Pod wieczór zjedliśmy smaczny obiad. Po obiedzie wyszliśmy jeszcze trochę pospacerować. Przy promenadzie Światowida znajduje się dom do góry nogami. Wszystko umieszczone jest odwrotnie niż w innych domach. Na koniec wstąpiliśmy do sklepu po drobne zakupy. Przechodząc koło stoiska ze słodyczami napotkałam na ciasteczka Dr. Gerarda. Ucieszyłam się i spakowałam dwie paczki do koszyka. Przez następne dni zwiedzaliśmy  pobliskie miejscowości.  

jesienny urlop cz.1


Urlop wakacyjny z mężem zaplanowaliśmy dopiero  w październiku. Ze względu na remont kuchni. Zamówiona firma przyszła dopiero we wrześniu. Jak zawsze przy remoncie wychodzą dodatkowe prace. W ten sposób koszty ulegają zmianie i czas zakończenia zbytnio się wydłuża. Pan chciał nam przywieź nowe meble, ale musiały u niego zostać dwa tygodnie dłużej. W końcu po miesięcznym bałaganie mamy  nowoczesną kremową  kuchnie. Zawsze byłam przeciwniczką zmywarki i mikrofalówki, ale za namową córki Kasi kupiliśmy te sprzęty. Gdy już wszystko posprzątaliśmy, to Kasia zrobiła kawę, Natomiast ja wyjęłam na talerzyk nasze ulubione pierniczki z nadzieniem wieloowocowym w polewie kakaowej Dr. Gerarda. Jedząc smakołyki podziwialiśmy naszą piękną kuchnie. Na początku października  pojechaliśmy na zasłużony urlop do Jastrzębiej Góry. Specjalnie wybraliśmy tą okolice, bo jeszcze tam nie byliśmy. Co roku wyszukujemy ciekawe miejscowości w naszej ojczyźnie warte odwiedzenia. Przez Internet zarezerwowaliśmy sobie pokój w prywatnym mieszkaniu na parę dni. Zastanawialiśmy się gdzie chodzić na obiady. Miła gospodyni poleciła nam znajomych, którzy gotują smacznie i nie drogo. Ustaliliśmy z nimi, że będziemy przychodzić na godzinę 17 00. Wyjątkowo było ciepło i słonecznie. Tak zwane babie lato. Nie możemy narzekać na tłok, bo turystów bardzo mało. Na plaży robotnicy demontują stoiska. Taki spokój był nam potrzebny do nabrania sił witalnych. Spacer nad brzegiem morza, to wielka przyjemność.     










































































































































































































































































































 

Do herbatki


Do herbatki

 

To pyszne ciasto ze strony http://drgerard.eu/przepisy. Spróbujecie

 

 

Składniki

 

Do przepisu Sernik z białą czekoladą i wiśniami

 

Spód:

 

180 g herbatników 

120 g masła 

1 łyżka kakao 

 

Masa serowa:

 

200 g czekolady białej 

1000 g twarogu trzykrotnie mielonego 

150 g cukru 

1 opak.   Cukru wanilinowego 8 gdr Gerarda  

5 szt. jajek 

1 opak.   Sernixa dr Gerarda  

150 g wiśni wydrylowanych (mogą być mrożone) 

 

 

 

 

 

 

 

Przygotowanie

 

 

1

 

Sposób przygotowania

 

 

 

Dno tortownicy o śr. 24 cm wyłóż papierem do pieczenia. Boki posmaruj masłem. Herbatniki pokrusz na piasek. Masło rozpuść i wymieszaj z ciasteczkami i kakao. Dobrze wymieszaną masę przełóż na dno tortownicy, dociśnij i wyrównaj łyżką. Odstaw do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

 

 

2

 

Masa serowa

 

 

 

Połamaną czekoladę umieść w szklanej miseczce i ustaw ją na garnku z wrzącą wodą. Czekoladę rozpuść mieszając od czasu do czasu. Odstaw do przestygnięcia. Piekarnik nagrzej do 160˚C. Twaróg utrzyj z cukrem i cukrem wanilinowym, następnie dodaj jajka, Sernix oraz roztopioną czekoladę. Wszystkie składniki zmiksuj. Gładką, jednolitą masę przelej na schłodzony w lodówce spód z ciasteczek. Na wierzch sernika rozłóż wiśnie (mrożone wcześniej rozmroź i odcedź z soku).

 

 

3

 

Pieczenie

 

 

 

Ciasto wstaw do piekarnika.

 

 

  

 

 Czas pieczenia: o 90 min. 

 

 

 

 

Po upieczeniu sernik wyciągnij z piekarnika i odstaw do ostygnięcia. Wystudzony sernik odstaw do lodówki do schłodzenia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przy rozpuszczaniu czekolady należy pamiętać, by miska nie stykała się z wodą oraz żeby palnik ustawić na umiarkowaną moc palnika (przy zbyt wysokiej temperaturze czekolada może się ściąć

Smacznego

Eksperyment



          Postanowiłam trochę poeksperymentować, ale od tego jest właśnie kuchnia. Na powitanie gości na jutrzejsze halloween postanowiłam zrobić bardzo smaczny deser, intensywnie czekoladowy, ciekawy w smaku, trochę agrestowy. Jest bardzo lekki i nie za słodki. Masę budyniową przygotowałam dzień wcześniej, żeby przez noc spokojnie ostygła. Ja ułożyłam trzy warstwy ciasteczek, ale można zrobić cztery warstwy. Deser najlepiej smakuje schłodzony, można go podać z bitą śmietaną.

Składniki
-180 g ciasteczek szkolnych Dr Gerarda
-200 g czekolady
-1 cukier waniliowy
-1/2 l mleka
-250 g masła w temp. pokojowej
-3/4 szklanki cukru
-2 żółtka
-2 płaskie łyżki mąki pszennej
-2 czubate łyżki budyniu waniliowego

Do żółtek dodać 1/2 szklanki cukru, cukier waniliowy i utrzeć na jasną kremową masę.
Następnie dodać mąkę, budyń i 1/2 szklanki mleka, wymieszać mikserem na średnich obrotach.
Pozostałe mleko zagotować z resztą cukru w rondelku z grubym dnem. Dodać utarte żółtka wymieszane z mąką, dokładnie wymieszać i zagotować, ciągle mieszając. Gotującą się masę  warstwę na małym ogniu przez ok. 1 minutę. Zdjąć z ognia, masę przykryć folią spożywczą i odstawić do całkowitego ostygnięcia, masa ma mieć temperaturę pokojową.
Masło utrzeć mikserem na najwyższych obrotach, ucierać przez ok. 4 minuty. Do ostygniętej masy budyniowej dodawać po 1 łyżce masła i po każdym dodaniu przez krótką chwilkę mieszać mikserem na średnich obrotach. Następnie dodać rozpuszczoną czekoladę.
Formę wyłożyć papierem do pieczenia, na dnie równomiernie ułożyć warstwę ciasteczek szkolnych i posmarować ją ok. 1/3 kremu czekoladowego. Na krem znów wyłożyć warstwę ciasteczek i posmarować kremem, tak postępujemy do wyczerpania składników, ostatnią warstwą ma być krem.
Wierzch deseru posypujemy płatkami migdałów i wstawiamy do lodówki na co najmniej 3 godziny.

Marzenie każdego łasucha



       Mając na uwadze że nadchodzi Święto Zmarłych nie zapomnę upiec dla moich łasuchów pyszniutkiego serniczka. Ponieważ przychodząc z cmentarza zjadamy drugą część obiadku, no a potem to totalne lenistwo do końca dnia nas opanowuje - zresztą tak co roku mamy że przychodząc z grobów od najbliższych zawsze odpoczywamy. Chce nam się kawy i ciasta, lampki wina. Przepis na ten sernik jest świetny, ciasto nie jest za słodkie, takie jakie powinno być. Warto wypróbować bo przepis jest nie spotykany i pierwszy raz jadłam sernik w takim wydaniu i zapewniam, że również Wam zasmakuje.

Składniki
- ciastka wit"AM Milk and chocolate Dr Gerarda

-1 kg zmielonego sera z Piątnicy
-1 kostka margaryny
-8 jajek
-1 budyń waniliowy bez cukru
-30 dkg cukru
-1 puszka brzoskwiń

-ciasteczka w kształcie łapek zwierzęcych Dr Gerarda
-1/2 szklanki mleka
-2 łyżki cukru
-2 jajka
-1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
-2 łyżki masła

Wykładamy dno blaszki papierem do pieczenia i układamy ciasteczka wit"AM jedno obok drugiego.
Margarynę ucieramy z cukrem na puszystą masę, dodajemy stopniowo cały czas miksując żółtka, ser, budyń i na koniec ubitą pianę z białek, delikatnie mieszamy.
Masło, mleko, cukier gotujemy, dodajemy łapki zwierzęce, mieszamy delikatnie i studzimy. Następnie dodajemy żółtka, proszek do pieczenia oraz pianę z białek , delikatnie mieszamy. Na ciasteczka wit"AM wykładamy masę, następnie połowę sera, pokrojone w kostkę brzoskwinie.
Pieczemy w 160 stopniach około 80 minut.
Sprawdzamy na brzegu czy patyczek jest suchy, wyłączamy piekarnik i zostawiamy do całkowitego wystudzenia.


„Ach, te drugie śniadania…”

Drugie śniadanie to odwieczny problem chyba każdego człowieka. Co by tu zjeść? Kanapki, a może coś słodkiego? Czy banan albo jabłuszko wystarczą? A może zrezygnować z drugiego śniadania? Do obiadu przecież już niedaleko. Lekarze oraz dietetycy od dawien dawna namawiają i nawołują do dbania o swoje zdrowie oraz kondycję żołądka. Skromne pierwsze śniadanie i długa przerwa do obiadu lub obiadokolacji wywołują niekorzystne problemy z żołądkiem, a niekiedy osłabienie organizmu, a nawet omdlenia, gdyż organizm domaga się składników odżywczych do prawidłowego funkcjonowania. Tak naprawdę kanapki są dobrym drugim posiłkiem, ale słodka przekąska również jest wystarczającą porcją energii, której organizm potrzebuje do wykonania określonej pracy. Taką odpowiednią przekąską są na przykład ciastka Vit’AM Milk and Chocolate Dr Gerarda, ale również wiele innych wyrobów, którymi Dr Gerard może się pochwalić. Zapraszam do zapoznania się z ofertą przedstawioną w postaci krótkich filmów promocyjnych: https://www.youtube.com/channel/UC2oF6WSUCW5Zfwpl0rQMmkA/videos. Ogromny wybór słodyczy godnych polecenia, a już na pewno skosztowania. Jestem przekonany, że każdy znajdzie tu swoją ulubioną przekąskę na drugie śniadanie. Owoce typu jabłko, banan, gruszka, czy nawet śliwka, która poprawia trawienie, również będą dobrym drugim śniadaniem. Podobnie warzywa, jak choćby marchewka lub papryka, mogą być wyśmienitym dodatkiem do kanapki, czy też słodkiej przekąski. Jedno nie wyklucza drugiego, ani nawet mu nie przeczy. Podsumowując, nie warto prowadzić do sytuacji podbramkowych, w których możemy zasłabnąć, gdyż może to spowodować bolesne stłuczenia, złamania lub jeszcze coś gorszego. Dbajmy o siebie!