piątek, 26 sierpnia 2022

Słonecznik

Sierpień jest bardzo gorący i upalny. Przeważnie wszyscy jeżdżą gdzieś na baseny czy nad jezioro czy nad morze. My mamy w odległości około 70 km fajne wielkie jezioro gdzie jest zrobiona sympatyczna plaża i tam właśnie jeździmy. Teraz właśnie w domu trwają przygotowania do wyjazdu nad to właśnie jezioro. Moja żona jak zawsze uwielbia dziubać słonecznik. Szczególnie robi to najwięcej latem bo wtedy jest najbardziej dostępny taki świeży więc teraz przed wyjazdem nad jezioro zakupiła aż dwa słoneczniki. Całą drogę w samochodzie dziubała ten słonecznik. Przyjechaliśmy na nad jezioro. Zeszło nam to  około godzinki i 10 minut. Po drodze jadąc zajadaliśmy nasze ulubione słodycze z firmy Dr Gerard i oczywiście żona  międzyczasie  słonecznik. Nad jeziorem trochę pochlapaliśmy się  w wodzie. Po graliśmy też w piłkę siatkową na plaży. Zaraz do nas dołączyła się grupka innych plażowiczów a potem opalaliśmy się. Żona oczywiście dziubała słonecznik a ja przekąszałem dalej moje ulubione Słodycze z firmy Dr Gerard. 

 

wyścigi na wodzie cz.2

Po wygranych wyścigach na rowerach wodnych przez Tomka i Justynę wszyscy daliśmy im nasze ulubione Słodycze z firmy Dr Gerard. Złożyło się na to dużo różnych fajnych przekąsek i byli bardzo zadowoleni .W drodze powrotnej to wracaliśmy sobie spokojnie przez jezioro .Kasia wpadła na pomysł żeby karmić kaczki, bo płynęły za nami i rzucała im po kawałku połamanych paluszków ,a one świetnie to wyławiały i płynęły za nami .Gdy inne pary też to zobaczyły ,to też tak robili. W sumie to nakarmiliśmy całe stado .Gdy dopłynęliśmy do brzegu z którego startowaliśmy to oddaliśmy rowerki i kapoki.  Pani od razu powiedziała ,że czeka na nas na  następny raz. Oczywiście powiedzieliśmy, że tylko od niej będziemy to wypożyczać . Zaraz znaleźliśmy miejsce gdzie można było usmażyć kiełbaski. Tym razem Grzegorz wyciągnął z plecaka węgiel drzewny  i rozpalił go na pobliskim przygotowanym grillu .My mieliśmy kiełbaskę i zaczęliśmy wszystkim smażyć. Rozmawialiśmy o naszych wyścigach na rowerach wodnych i bardzo śmisliśmy się.Z wszystkiego byliśmy zadowoleni .Gdy sobie wszystko zjedliśmy Tomek stwierdził, że nie będzie takim samolubem i zaczął się z nami dzielić tymi słodyczami firmy Dr Gerard . 

wyścigi na wodzie cz.1

W tym roku sierpień jest bardzo upalny .Codziennie temperatury sięgają około 30 lub 30 kilku stopni. Lipiec taki nie był ,więc teraz razem ze znajomymi od początku sierpnia umawiamy się co jakiś czas na wypady nad wodę. Czasami jedziemy nad morze .Chodzimy po plaży ,kąpiemy się w morzu, ale ostatnio najlepszą, największą naszą atrakcją są wyjazdy nad jezioro .Zawsze jeździmy w 8 osób. Ja z moją przyjaciółką Kasią ,mój kumpel Grzegorz z  Jolą, Marcin z Agatą i Tomek z Justyną .Znamy się od wielu lat. Z większością z nich chodziłem do szkoły .Ostatnio wpadliśmy na pomysł  żeby jakoś urozmaicić sobie czas to będziemy się ścigać  na rowerach wodnych .Udaliśmy się zaraz po przyjeździe do wypożyczalni  i wypożyczyliśmy 4 sztuki .Jeden na parę. Pani oczywiście każdemu z nas dała też kapoki ,no bo wiadomo  cały komplet musiał być. Gdy wszyscy byliśmy już na wodzie ustaliliśmy się w jednej linii i wystartowaliśmy .Założyliśmy się ,że kto dopłynie pierwszy na drugi brzeg jeziora to dostaje od wszystkich słodycze z firmy Dr Gerard .Oczywiście śmiechu było co niemiara.  Chwilami  Grzegorz z Jolą był pierwszy ,to Marcin z Agatą lub Tomek z Justyną.Suma sumarum finiszował Tomek z koleżanką. My byliśmy drudzy . 

Koniec września z Listkami kruchymi kokosowymi

 Witam. Czas szybko leci, a ze słodyczami firmy ,,Dr Gerard” jeszcze szybciej. Tak to jest w miłym i słodkim towarzystwie. Wakacji koniec nadszedł czas. Pogoda nie dopisuje, ale jakoś trzeba pożegnać ten słoneczny i urlopowy czas. Kupiłam ciastka Wafelki czekoladowe i Listki kruche kakaowe ,,Dr Gerard” wyłożyłam na wielki talerz i zaprosiłam rodzinkę do biesiadowania. Jedząc słodycze omawialiśmy miniony czas. Wszyscy liczyliśmy na piękną słoneczna jesień. Chcieliśmy się jeszcze wybrać na wycieczkę w góry. Ja do chodzeni nie jestem przekonana, ale do widoków jak najbardziej. Deszcz troszkę przestał padać, rozłożyłam grę planszową i podjadając ciastka Wafelki czekoladowe i Listki kruche kakaowe ,,Dr Gerard” rywalizowaliśmy między sobą. Kidy zrobiło się troszkę nudno, ustaliliśmy zakłady. Wtedy gra stała się o wiele ciekawsza. Graliśmy ze trzy godziny. Potem każdy rozszedł się w swoim kierunku, czyli do swoich pokoi. Ja poszłam do kuchni, by przygotować obiad. Jeszcze zjadłam kilka ciastek, czyli Wafelków czekoladowych ,,Dr Gerard”, pogadałam przez telefon i dopiero zabrałam się za robienie placków ziemniaczanych. Jest trochę przy tym roboty, ale smak rewanżuje trud pracy. Mąż przyszedł mi troszkę pomóc, było szybciej i milej. Kiedy masa do placków była gotowa, mąż ofiarował swą pomoc przy smażeniu, ja natomiast zrobiłam sos czosnkowy na bazie jogurtu. Ostatni dzień sierpnia był mokry, smaczny i słodki dzięki słodyczom, czyli ciastkom Wafelkom czekoladowym i Listkom kruchym kakaowym ,,Dr Gerard”. Pozdrawiam. 

Powrót syna.

          Wczoraj pod wieczór wrócił Krzysiu z obozu. Był to wyjazd zorganizowany przez nasz Klub. Marysia nie mogła wziąć w nim udziału, jest jeszcze za mała. Trener zapowiedział, że w przyszłym roku weźmie maluchy. Poprosiłem syna, aby kupił siostrze jakiś prezent. Ona zawsze z wyjazdu wraca z drobiazgiem dla brata. Wykręcał się, że nie ma gdzie kupić. Wskazałem mu wyjście, kup na stacji benzynowej jakieś słodycze Dr Gerard. Tak też zrobił. Przywiózł jej wafelki czekoladowe Pryncypałki. Dla siebie kupił krakersy sezamowe Artur.

          Aby uspokoić Rodziców, trener każdego wieczora na portalu społecznościowym zamieszczał fotorelację z całego dnia. Każdego dnia rano na komunikatorze wrzucał fotki z porannej zaprawy. Młodzież dzień zaczynała od ćwiczeń i truchciku na świeżym powietrzu. Zdarzyło się, że zdjęcia te oglądałem leżąc w łóżku. Po zaprawie szli się przebrać i na śniadanie. Tam czekał ich szwedzki stół. Trenerzy pilnowali, aby każdy coś zjadł. Potem jednostka treningowa. Przerwa obiadowa. Sportowcy musieli jeść warzywa, to dla niektórych był terror. Jednak trenerzy mieli zadanie uświadomić im, co należy jeść, aby mieć energię. Po południu zabawy nad jeziorem, kajaki, gry wodne. Przed kolacją mieli drugi trening. Tam się integrowali i utrwalali w praktyce wskazówki trenerskie. Ciekawy jestem czy dzieciaki w pokojach chowali słodycze. Krzysiek wziął Listki kruche kakaowe. Po kolacji był moment, na który wszyscy czekali. Mogli korzystać z telefonów. Każdy miał obowiązkowo zadzwonić do domu. Dziennie mieli dwie godziny na telefon, potem urządzenia wracały do depozytu. Przed wyjazdem młodzież się burzyła, jednak na miejscu okazało się, że mogą przeżyć bez smartfonu.

          Martwiliśmy się, czy to nie za dużo dla nastolatków? Czy się nie rozchorują? Czy nie chodzą głodni? Jedno wiedzieliśmy, byli brudni. Dlaczego? Ponieważ grają w piłkę ręczną plażową. Piasek zawsze brudzi, tym bardziej, że padał deszcz. To im nie przeszkadzało w trenowaniu. Nie zwracali uwagi na biel koszulek. 



Morze dobrego smaku.

Morze dobrego smaku.

Energia aromatu i słodkiej rozkoszy - to wszystko znajdziecie w produktach Dr Gerarda. Te świeżutkie, chrupiące wafelki czekoladowe, listki kruche kakaowe lub mniej słodkie krakersy sezamowe Artur świetnie nadają się na przekąski podczas wesołych pikników, szalonych domówek, czy po prostu przerw w pracy. Wybór słodyczy od Dr Gerarda jest niezwykły. Ogrom różnorodności smaku, kształtu, a przede wszystkim rodzaju przyprawia mnie o zawrót głowy. A wszystko to odznacza się wysoką jakością każdego produktu. Lubię mieć zapas dobrych słodyczy. Przechowuję je wówczas w zamkniętych puszkach, czy w pojemnikach przeznaczonych do przechowywania żywności. Ciasteczka dłużej pozostają świeże, chrupiące  z tym swoim kuszącym zapachem.  Chętnie wykorzystuję ciasteczka od Dr Gerarda jako bazę do swoich deserów na zimno. Moc słodkiej przyjemności sprawia moim bliskim sernik  z brzoskwiniami na spodzie z kruchych listków kakaowych. Zachęcam spróbujcie sami. Oto moja propozycja.

Spód:

220g kruchych herbatników Listki kakaowe  Dr Gerarda

90g roztopionego, przestygniętego masła
Do blendera przełożyć herbatniki Listki kakaowe i zmiksować. Do zmielonych ciastek dodać roztopione masło i wymieszać. Masę ciasteczkową przełożyć do tortownicy, lub na blachę  wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównać, lekko docisnąć.

Sernik

Składniki:

1kg zmielonego białego sera

1 kostka margaryny kasia, lub kostka masła

1 szklanka cukru

Cukier waniliowy

2 budynie śmietankowe

6 całych jaj

Mocna kawa rozpuszczalna

Odrobina alkoholu

Bakalie według uznania

Brzoskwinie na wierzch

 

Wykonanie:

Tłuszcz rozpuścić w dużym rondlu, dodać ser, jaja, cukier i cukier waniliowy. Zacząć ogrzewać dokładnie mieszając, rozprowadzić na jednolitą masę( około 10 minut ), nie dopuścić do zagotowania. Następnie wsypać budynie ( w proszku ) energicznie mieszając. Masa od razu zgęstnieje. Można do przygotowanej masy serowej na końcu dodać bakalie. Ciepłą masę wyłożyć na wcześniej przygotowany przez nas spód. Jeśli lubicie i nie będą jadły tego dzieci to warto podkreślić smak naszego sernika nasączając spód  mocną kawą  z odrobiną alkoholu. Na wierzch proponuje pokrojone w małe kawałki brzoskwinie. Teraz tylko trzeba poczekać, aż wszystko wystygnie i już mamy gotowy wyjątkowo smaczny deser.

Życzę smacznego.   

 

 

czwartek, 25 sierpnia 2022

Czekoladowe ciacho

Zapraszam na czekoladowe ciacho przełożone masą kajmakową z orzechami i kruchymi listkami kakaowymi. Idealne do kawy. Spróbujecie? Oto potrzebne składniki:

Biszkopt
-4 jajka
-3/4 szklanki cukru
-3/4 szklanki mąki
-2 łyżki oleju
-3 łyżki kakao
-poł łyżeczki proszku do pieczenia

Kajmakowa masa z dodatkami
-500 g serka mascarpone
-250 ml śmietanki 30%
-4 łyżki masy kajmakowej
-posiekane orzechy włoskie pół szklanki
-Listki kruche kakaowe od Dr Gerard 6 sztuk

Dodatkowo
-250 g serka mascarpone
-200 ml śmietanki 30%
-2 łyżki cukru pudru
-Listki kruche kakaowe od Dr Gerard 4-5 sztuk

Sposób przygotowania: biszkopt: białka ubijam na sztywno i dodaję cukier. Do ubitych białek dodaję żółtka i olej. Do masy przesiewam mąkę wymieszaną z kakao oraz proszkiem i mieszam. Masę przelewam do tortownicy (średnica 24-26 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i piekę w 175 stopniach przez około 30 minut. Po upieczeniu studzę i przecinam na 2 blaty. Kajmakowa masa z dodatkami: serek mascarpone miksuję ze śmietanką i dodaję kajmak, a na końcu posiekane orzechy i pokrojone na mniejsze kawałki Listki kruche kakaowe od Dr Gerarda. Śmietankowa masa: śmietankę ubijam z cukrem i serkiem mascarpone. Na pierwszy blat wykładam kajmakową masę z dodatkami i przykrywam drugim blatem. Na biszkopt wykładam masę śmietankową. Wierzch posypuję pokruszonymi kruchymi Listkami kakaowymi. Schładzam i gotowe. Do przygotowania wykorzystajcie niezastąpione pod każdym względem Listki kruche kakaowe od Dr Gerarda. Polecam i życzę smacznego!