Dziś Mikołajki! Uwielbiam robić oraz obrażać ludzi prezentami dlatego dziś mamy wycieczkę do obu moich kochanych wnuczek. Poranek zaczęliśmy od zrobienia ciasta "Limpone", które zabierzemy ze sobą w odwiedziny. Przepis znalazłam na stronie internetowej dr Gerarda.
Składniki
SPÓD:
- 10 ciastek- Mafijne Black dr Gerard
- 60 g masła
- łyżeczka ekstraktu cytrynowego
MASA SEROWA:
- 700 g serka mascarpone
- 100 g białej czekolady
- łyżeczka cukru cytrynowego
- łyżeczka cukru pudru
- łyżeczka cukru waniliowego
- starta skórka z 1 cytryny
- 4 łyżeczki żelatyny
- starta skórka z 1 cytryny
- garść malin (albo więcej)
- pół szklanki gorącej wody
- 1 fix do śmietany
- 6 ciastek- Mafijne Lemon
LEMON CURD:
- 1 cytryna
- 1 jajko
- 1 żółtko
- 50 g cukru
- 1/2 łyżeczki ekstraktu cytrynowego
- 1/2 łyżeczki cukru cytrynowego
- 1 łyżeczka żelatyny
- 2 łyżki gorącej wody
Sposób przygotowania
SPÓD WYKONANIE:
Ciastka pokruszyć ręcznie lub za pomocą blendera. Przesypać do miski, dodać ekstrakt cytrynowy, pomieszać. Masło roztopić i dolać do miski, połączyć składniki. Powinny mieć konsystencję mokrego piasku. Przełożyć do tortownicy wysmarowanej wcześniej masłem. Wstawić do lodówki na 2-3 godziny.
MASA SEROWA WYKONANIE:
Cytrynę umyć, sparzyć wrzątkiem i zetrzeć skórkę na tarce o małych oczkach. Żelatynę zalać gorącą wodą i odstawić do wystudzenia. Schłodzone mascarpone zmiksować. Miksując na średnich obrotach, wlewać wystudzoną żelatynę. Miskę z mascarpone odstawić. Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno. Pod koniec dosypać przesiany cukier puder, cukier waniliowy i cytrynowy oraz fix do śmietany. Dodać startą skórkę z cytryny. Odstawić. Do miski z mascarpone dodać roztopioną czekoladę, wsypać pokruszone ciastka i maliny, wymieszać. Do masy serowej, dodać delikatnie szpatułką ubitą śmietanę. Delikatnie połączyć (nie mikserem!), aby sernik był puszysty, o konsystencji pianki. Następnie należy przełożyć powstałą masę do tortownicy, na schłodzony, ciasteczkowy spód. Zostawić w lodówce na kilka godzin.
LEMON CURD WYKONANIE:
Żelatynę zalać gorącą wodą i zostawić do wystudzenia.
Cytrynę dokładnie umyć i sparzyć wrzątkiem. Skórkę zetrzeć na tarce o małych
oczkach, wycisnąć sok. Skórkę, sok oraz resztę składników umieścić w metalowej
miseczce. Ustawić w garnku nad parą wodną, ciągle mieszając, aż do uzyskania
konsystencji żelu. Do uzyskanej masy dolać żelatynę i dokładnie wymieszać. Rozsmarować
na powierzchni sernika i wstawić do lodówki na kilka godzin.
Około południa ruszyliśmy w drogę. Zaczęliśmy od wizyty u
młodszej wnuczki ponieważ mieszkają dalej od nas. Córka bardzo się ucieszyła z
naszej wizyty, wnuczką niestety jeszcze nie wie co się dzieje ponieważ jest za
malutka. Wypiliśmy u nich herbatkę oraz pokroiliśmy część ciasta, które
przywieźliśmy, daliśmy prezenty, posiedzieliśmy dwie godzinki i ruszyliśmy w
dalszą drogę. Następny przystanek to wizyta u drugiej córki i wnuczki. Oni również
bardzo ucieszyli się na nasz widok, u nich z kolei wypiliśmy kawę i znowu
zjedliśmy po kawałku ciasta, które przywieźliśmy. Rozdaliśmy prezenty i po paru
godzinach, zmęczeni tak intensywnym ale bardzo miłym dniem wróciliśmy do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz