Nasze koło gospodyń wiejskich często organizuje różne
wycieczki. Tym razem za porozumieniem z gospodyniami z sąsiednich wiosek zorganizowałyśmy
jednodniową wycieczkę do Wambierzyc. Po wcześniejszym zgłoszeniu przewodnik
oprowadzał nas po Sanktuarium. Byłam pod wrażeniem tej budowli. Kaplice,
krużganki i okoliczne wzgórza przypominają Jerozolimę. Dlatego też nazywana
została Śląską Jerozolimą. Powstanie tej bazyliki sięga 13 wieku. Wtedy pod
figurką Matki Bożej został cudownie uzdrowiony niewidomy człowiek. Ludzie
zaczęli licznie pielgrzymować do tego miejsca. Na początku postawiono kamienny stół i
chrzcielnice. Te rzeźby są do dnia dzisiejszego ustawione w bocznym krużganku. Wnętrze
bazyliki jest przyozdobione w malowidła
i figurki. Potem poszliśmy oglądać ruchomą szopkę. Jest to unikalna,
najstarsza szopka w Europie. Posiada 800 drewnianych figurek, z których 300
jest ruchoma. Zaciekawiło mnie to
zabytkowe miejsce i polecam osobom, które lubią zwiedzać interesujące
miejsca w Naszej ojczyźnie. Po kilkugodzinnej pielgrzymce wróciliśmy do
autokaru. Jadąc kierowca przez głośnik
ciekawie opowiadał. Większość pasażerów posilała się kanapkami. Ja otworzyłam
moje ulubione pierniczki wieloowocowe w polewie kakaowej produkcji Dr. Gerarda.
Poczęstowałam nimi koleżanki, a resztę sama zjadłam. Dla upamiętnienia tej
wycieczki zrobiłam sporo zdjęć, które pokaże moim domownikom. Zmęczeni, ale
bardzo zadowoleni wróciliśmy szczęśliwie do domu. Zaraz dzieci przybiegły i
zaczęły zadawać pytania. Nie miałam wyjścia tylko opowiadałam im gdzie byłam i
pokazywałam wcześnie zrobione zdjęcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz