poniedziałek, 4 kwietnia 2022
wiosna
Wiosna przywitała nas bardzo piękną słoneczną pogodą. Przez cały tydzień razem z żoną Kasią i dwójką naszych wspaniałych dzieci chodziliśmy na spacery. Byliśmy w lesie, w parku, w którym było bardzo fajnie i przyjemnie. Cieplutko i miło było też na sercu , ponieważ słuchaliśmy dużo ćwierkania różnych ptaków. Byliśmy też nad brzegiem królowej rzek, czyli Wisły i oglądaliśmy pływające w niej dzikie kaczki. Pojechaliśmy również do moich rodziców aby pomóc im posprzątać po zimie działkę, którą mają już od dziesięciu lat. Zawsze na niej grillujemy, a jak jest ciepło to kąpiemy się w rozkładanym basenie. Moja mama za naszą pomoc poczęstowała nas naszymi ulubionymi słodyczami z firmy Dr Gerard. Kolejne dni zrobiły się szare i ponure. Temperatura spadła do minus dwóch stopni Celsjusza. Przez trzy dni padał śnieg Wyglądało to jak koniec jesieni, a początek zimy.Pewnie dlatego o kwietniu mamy przysłowie :"Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy trochę lata." Kolejne dni zrobiły się już piękne, a my razem z dziećmi wybraliśmy się na łookę rowerową, a po drodze dostrzegliśmy pierwszego w tym roku bociana..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz