poniedziałek, 14 listopada 2022

Ach ta zmiana czasu.

Co którąś niedzielę zapraszamy do nas nasze dzieci z wnukami na obiad, tak było też w  ostatnią niedzielę października. Mąż mi nie przypomniał, a ja po prostu całkowicie zapomniałam, że to właśnie w ten weekend była  zmiana czasu z letniego na zimowy. Od samego rana zaczęłam przygotowywać wszystko do obiadu,  tak aby było gotowe, jak już przyjadą.  Zawsze przyjeżdżali na godzinę 13-stą.
Już mam wszystko gotowe, ziemniaki się dogotowują, a ich niema.  W końcu dzwonię do nich i pytam dlaczego was jeszcze niema, a oni mi mówią, że  są właśnie w naszym osiedlowym sklepie,  i że  kupują jakieś ciastka i słodycze Dr Gerarda do poobiedniej kawy. Zdziwiłam się, że oni sobie chodzą po sklepach  przecież już 13-sta. 
Córka mi mówi, że pewnie czasu nie cofnęłaś i dlatego u ciebie już 13-staa, a my mamy  jeszcze  godzinę do obiadu.  Wtedy dopiero sobie przypomniałam, że rzeczywiście w nocy była zmiana czasu.  
Przyjechali z pełną reklamówką różnych ciastek Dr Gerarda.  Kupili chrupiące wafelki czekoladowe Pryncypałki Dr Gerarda, pyszne  herbatniki z polewą kakaową obsypane wiórkami kokosowymi też od Dr Gerarda.  Mówię do córki, żeby kupiła dla mnie pierniki, tylko żebym wiedziała ile kosztują te ciastka, jaka jest cena, a ona mi na to, nie martw się  te ciastka są w dobrej cenie.  Według mojego czasu po tak jakby spóźnionym obiedzie zasiedliśmy do poobiedniej kawy zajadając się  smacznymi ciastkami Dr Gerarda, o które to zadbały moje kochane dzieci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz