W miesiącu marcu przypadają urodziny mamy pana Witolda, a on
jako dobry syn jak to się mówi dobrze o tym wiedział. Jednak na kilka dni przed
tym radosnym czasem zadzwoniła do niego mama z zaprosinami. Jego mama
obchodziła okrągłą rocznicę, a była to siedemdziesiątka. W trakcie rozmowy
telefonicznej, którą to z nią przeprowadził dowiedział się o dokładnej dacie
kiedy to ma przyjechać do niej na tą uroczystość. Zaraz po tym jak ona do niego
zadzwoniła wykonał on telefon do swojego brata, a powodem tego był prezent jaki
by miał kupić. Podczas tej rozmowy z bratem dowiedział on się od niego, że on
już uporał się z tym problemem i ma już wybrany prezent. Pan Witold pomyślał
sobie no tak teraz on wraz z swoją rodziną muszą coś wymyślić. Do dnia urodzin
mamy było jeszcze trochę czasu ale on lubił aby wszystko było załatwiane w jak
najkrótszym czasie, a tu miał bardzo poważny powód. Przez pierwsze dwa dni
właściwie to tylko ten problem zaprzątał mu głowę. Pewnego dnia gdy tak
siedział po obiedzie i gdy popijał sobie kawę a do niej raczył się swoimi
ulubionymi rarytasami takimi jak witam ciastko na dzień dobry oraz krakersami
Classic od jego zdaniem najlepszego producenta tych łakoci jakim jest ich
wytwórca Dr Gerard, zwrócił się o pomoc do żony oraz córki, które to akurat
oglądały tv.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz