Witam.
Słoneczko świeci w moim mieście. Więc szkoda czasu na siedzenie w domu. Zaczęłam
spacerować razem z moją koleżanką. Początki jej chodzenia, nie były takie różowe.
Troszkę śmiała się ze mnie, ale jak nie weszła w swoją ulubiona spódniczkę, przestała
się śmiać. Spacer zaczynamy od kawki, lub herbatki, i dobrego ciasteczka. Wiadomo
jakie są najlepsze słodycze, oczywiście firmy ,,Dr Gerard”. Ostatnio kupiłam
Gingerbreads Pierniczki z nadzieniem wieloowocowym w polewie kakaowej. Moja
koleżanka przychodzi do mnie, pijemy i jemy. Potem marsz kilka kilometrów, ja ją
odprowadzam. I już u niej nie jemy i nie pijemy, jakby się wydawało. I wracam
sama do domu. Chcemy, i robimy około dziesięciu tysięcy kroków dziennie. Jak
nie spacerujemy, to idziemy na basen. Super się po tym czuję. Jednak ciasteczka
,,Dr Gerard” muszą być, Gingerbreads Pierniczki z nadzieniem wieloowocowym w
polewie kakaowej, bez z nich nie dałybyśmy rady. Teraz mogę powiedzieć, że
cieszymy się że nie ma deszczu, śniegu, czy ślizgawicy. Wtedy nie byłoby
chodzenia. Nie wiem na ile starczy nam zapału, ale jak na razie nie jest źle.
Może jeszcze któraś z naszych koleżanek dołączy do nas. Szkoda tylko, że tak
szybko robi się ciemno. Ale już blisko do lata. Z ciasteczkami ,,Dr Gerard” to
szybko minie tez zimny czas. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz