Ciastka prababci.
Idealne ciastka na
ciężkie czasy. Robimy jedno ciasto i powstaje ogromna ilość
pysznych ciastek. Może co niektórzy nie zdążyli zaopatrzyć się
w różne suche produkty to najwyższy czas na zrobienie zakupów. Ja
kupiłam dla nas kilka paczek słodyczy dr Gerarda. Jednak w
związku z tym, że dzieci mają wolne ze szkoły postanowiliśmy
zrobić ciastka z przepisu mojej babci. Potrzebujemy do ich
przygotowania następujące produkty: kilogram mąki, kostka masła
oraz kostka masła roślinnego, dwa jajka, pięć żółtek, półtorej
szklanki cukru, dwa opakowania cukru wanoiliowego. Do tego starta
skórka z jednej cytryny, drobno posiekana oraz smażona skórka z
pomarańczy i mogą być goździki lub cynamon. Działają
rozgrzewająco. Na stolnicę wykładamy mąkę, schłodzone masło i
margarynę trzemy na tarce. Jajka i żółtka ubijamy z cukrem,cukrem
waniliowym na parze. Siekamy mąkę z margarynami, dodajemy
schłodzone jajka, zagniatamy szybko ciasto. Dzielimy je na kilka
części. Do jednej dodajemy skórki do drugiej goździki, cynamon a
do kolejnej można dać kakao. Ciasto kładziemy do lodówki na około
jedną godzinę. Wyjmujemy po jednej porcji. Można je wycinać przez
maszynkę do ciast. Ja jej nie mam więc wycinamy foremkami różne
kształty. Pieczemy w 180 stopniach. Kiedy się zrumienią wyciągamy.
Można je przechowywać dobre dwa tygodnie. Pyszne i każdy może je
zrobić z własnymi dodatkami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz