Bajkowy
klimat.
Piękny poranek.
Właściwie dwa bajkowe dni. Kiedy rano otworzyłam oczy, zobaczyłam
za oknem niesamowicie zimowy, bajkowy klimat. Wreszcie, choć to nie
śnieg ale szron otulił drzewa, krzewy, trawę. Sąsiedzi przed
wyjazdem do pracy musieli skrobać go z szyb. Dzisiaj trzeba nakarmić
koty na podwórku lekko podgrzałam im karmę i dać sikorkom
słonecznik. W taki poranek takie przysmaki się im przydadzą. Można
powiedzieć nic takiego i tylko szron a nie śnieg ale w ostatnim
czasie jesiennym, szarym, ponurym klimacie ten widok bardzo mnie
ucieszył choć jak by spadł śnieg było by fantastycznie.
Wyszykowałam syna do szkoły zadzwoniłam do koleżanki Ali i
namówiłam ją na słoneczny choć mroźny ale zdrowy spacer.
Poszłyśmy do parku gdzie na tafli stawu lśniło, mieniło się
swymi promykami niczym magiczne iskierki słońca. Poszłyśmy po
oddychać świeżym powietrzem na tężnie. Było bardzo miło. Po
szybkim marszu trochę zgłodniałyśmy. Alicja wzięła ze sobą
nasze ulubione wafelki w czekoladzie torcik c – moll kokosowy
dr Gerarda. Spacerowałyśmy
jeszcze przez dobrą godzinę i wspominałyśmy
jak to było kiedyś. Jak na tych górkach tętniło
życie kiedy tylko spadł śnieg były one oblegane przez całe
rodziny, które na sankach, jabłuszkach lub nawet kartonach
zjeżdżały z nich. Były
to piękne niczym z bajki dwa dni. Korzystajmy
z pięknych słonecznych chwil.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz