środa, 10 stycznia 2018

Bajkowy klimat.

Bajkowy klimat.


Piękny poranek. Właściwie dwa bajkowe dni. Kiedy rano otworzyłam oczy, zobaczyłam za oknem niesamowicie zimowy, bajkowy klimat. Wreszcie, choć to nie śnieg ale szron otulił drzewa, krzewy, trawę. Sąsiedzi przed wyjazdem do pracy musieli skrobać go z szyb. Dzisiaj trzeba nakarmić koty na podwórku lekko podgrzałam im karmę i dać sikorkom słonecznik. W taki poranek takie przysmaki się im przydadzą. Można powiedzieć nic takiego i tylko szron a nie śnieg ale w ostatnim czasie jesiennym, szarym, ponurym klimacie ten widok bardzo mnie ucieszył choć jak by spadł śnieg było by fantastycznie. Wyszykowałam syna do szkoły zadzwoniłam do koleżanki Ali i namówiłam ją na słoneczny choć mroźny ale zdrowy spacer. Poszłyśmy do parku gdzie na tafli stawu lśniło, mieniło się swymi promykami niczym magiczne iskierki słońca. Poszłyśmy po oddychać świeżym powietrzem na tężnie. Było bardzo miło. Po szybkim marszu trochę zgłodniałyśmy. Alicja wzięła ze sobą nasze ulubione wafelki w czekoladzie torcik c – moll kokosowy dr Gerarda. Spacerowałyśmy jeszcze przez dobrą godzinę i wspominałyśmy jak to było kiedyś. Jak na tych górkach tętniło życie kiedy tylko spadł śnieg były one oblegane przez całe rodziny, które na sankach, jabłuszkach lub nawet kartonach zjeżdżały z nich. Były to piękne niczym z bajki dwa dni. Korzystajmy z pięknych słonecznych chwil.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz