czwartek, 8 marca 2018

Coroczne rozliczenia


Coroczne rozliczenia.

I znowu dałam się wkręcić w rozliczanie Pit. Składanie  deklaracji podatkowych za miniony rok jest obowiązkiem każdego dorosłego obywatela naszego kraju, a jednak nie wszyscy radzą sobie z tym sami. Jest wiele biur zajmujących się tym zagadnieniem, ale jakoś dziwnie wiele osób woli, aby zrobili to za nich znajomi. Ja od dwóch godzin ślęczę nad pitami sąsiadki, rodziców i połowy ich znajomych. Wszystkie ulgi podatkowe trzeba dokładnie sprawdzić, wiele punktów dotyczących ulg się zmieniło. Całe szczęście, że mam pod ręką czekoladki Pasja z firmy
Dr Gerard, bo inaczej byłoby kiepsko z moją koncentracją. Dobre słodycze redukują zmęczenie
i dostarczają nam potrzebnej energii. Do tego jeszcze mocna herbata i daję radę, hehehe.  
W pracy też sporo papierkowej roboty. Całe godziny przed komputerem, wprowadzania danych,  a potem jeszcze to samo wydrukować. Tam w szufladzie mojego biurka mam ukrytą niewielką torebkę z ciasteczkami zwierzaki maślane. To pomaga mi przetrwać dzień za biurkiem. Powrót z pracy samochodem przez zatłoczone ulice miasta potęgują zmęczenie. Dobrze, że mam psa i czy mam ochotę na spacer, czy nie, to z psiakiem trzeba wyjść.  Zdaję sobie sprawę, że takie wyjścia to ratunek dla zdrowia. Praca siedząca i moja tendencje do objadania się słodyczami to kiepskie połączenie. Ruch jest jak najbardziej wskazany. No, nareszcie koniec tego ślęczenia nad pitami. Zeznania zostały  złożone drogą elektroniczną, więc każdy zaoszczędzi czasu stania w kolejkach w urzędzie skarbowym. Szybki i dobrze działający system skutecznie ułatwia nam życie.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz