Jeszcze jest
zimno za oknami. Temperatura skacze z minusowej na plusową. To już rozpoczął
się wiosenny miesiąc. Wczoraj posiałam do skrzynek kwiaty jednoroczne. Musiałam
je przynieść do pokoju na parapet, ponieważ w piwnicy jest za zimno. Przy
okazji zrobiłam odszczepki z pelargonii. Kwiaty te są najbardziej odporne na
balkon. Pod koniec marca przyjdzie okres
na przesadzanie kwiatów doniczkowych. Uwielbiam wiosnę i budzącą się do życia
przyrodę. Już mam pomysły na założenie ogródka kwiatowego. Na razie muszę
skompletować potrzebne narzędzia. Pobudzona nowym zainteresowaniem postanowiłam
podzielić się mężowi. W dużej mierze na niego liczę. Po obiedzie zrobiłam
Markowi kawę i podałam ulubione czekoladki pasja Dr. Gerarda. Domyślił się, że
mam do niego sprawę. Zjadłam kilka czekoladek i bez wstępów opowiedziałam mu o
moich kwiatowych planach przed domem. Tam jest sporo miejsca i trzeba znać się
na ogrodnictwie. Kolega jego ma szkółkę ogrodniczą i projektuje ogrody. Może do
niego zadzwonić, żeby pomógł nam założyć ogród. Nawet nie pomyślałam o takim
rozwiązaniu. Marek zaraz zadzwonił do kolegi i opowiedział mu o mojej
zachciance. Przy okazji zaprosił go z żoną na sobotę. Zaprosiny przyjęte i
następnego dnia przyjechali goście. Zrobiłam kawę według życzeń i na talerzyku
podałam smakołyki Dr. Gerarda. Potem wyszliśmy przed dom w celu zagospodarowania
mini działki. Znajomy zrobił zdjęcie, a w domu komputerowo zaprojektował.
Oglądałam jak będzie wyglądała. Poradził mi, abym więcej zasadziła roślin
wieloletnich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz