czwartek, 8 marca 2018

zabawy na śniegu



Pewnie już nikt nie spodziewał się mroźnej zimy. Minusowa temperatura i wkoło duże warstwy śniegu oto prawdziwa zima. Do tej pory był lekki mróz i czekałam na wiosnę. Niestety pora roku ma swoje prawa. Za to dzieci i miłośnicy zimowych sportów mają dużą frajdę. Z dwójką moich bliźniaków Marysią i Jasiem chodziłam na saneczki.  Ciągnęłam ich po śniegu. Mają dopiero po cztery latka i bardzo lubią zabawę na świeżym powietrzu. Przed domem ulepiliśmy dwa bałwany. Nosek był z marchewki, oczy i guziki z węgla. Dzieci nie chciały wracać do domu tak im się podobała zabawa. Obiecywałam, że jeszcze następnego dnia wyjdziemy. Po rozebraniu ich z kurteczek dałam ciepłego soku malinowego i parę ciasteczek Dr. Gerarda zwierzaki maślane. Potem położyłam maluchy na dwie godzinki do spania. Jeszcze w ciągu dnia robią sobie drzemkę. Ja mam chwilę odpoczynku, które wykorzystuje na gotowanie obiadu. Czekając na obiad zrobiłam sobie kawę z dodatkiem pysznych ciasteczek mojego ulubionego producenta Dr. Gerarda. Dzieci po obudzeniu zaraz pobiegły do okna sprawdzić czy są jeszcze bałwany. Tłumaczyłam im, że jak będzie cieplej to bałwany roztopią się. Teraz dzieci wychowywane są z pomocą komputerów, telefonów i innych nowości. Wiem, że i ja tego nie uniknę, ale chcę jak najwięcej poświęcić czas dzieciom bawiąc się z nimi klockami i czytając codziennie książeczki.        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz